GN 24/2018 Archiwum

Kierunek: cmentarz żydowski

Żydowski cmentarz w Mysłowicach uporządkowali pasjonaci. Na cmentarzach w innych miastach Górnego Śląska rzadko się to zdarzało.

Pod dającym do myślenia tytułem „Kierunek: cmentarz żydowski” odbył się w Muzeum Miasta Mysłowice drugi w tym roku Muzealny Czwartek całkowicie poświęcony kulturze żydowskiej.

Zaprezentowano wystawę fotografii i prelekcję Małgorzaty Płoszaj z Rybnika, wolontariuszki w Domu Pamięci Żydów Górnośląskich w Muzeum w Gliwicach.

Autorka prelekcji odwiedziła ponad 300 cmentarzy żydowskich. Widziała te mniej lub bardziej zadbane, ale też takie, po których nie został „kamień na kamieniu”. Nie pozostała ani jedna macewa - tylko przekaz mieszkańców, że mógł tu istnieć żydowski cmentarz.

Wystawa zdjęć Małgorzaty Płoszaj dokumentuje stan zachowania cmentarzy żydowskich w 18 miastach Górnego Śląska.

Niezależnie od wyznania powinniśmy o nasze cmentarze dbać. Na przestrzeni dziejów działo się jednak inaczej. Żydowskie nekropolie były niszczone, ich funkcja zmieniana, a nagrobki wykorzystywane w przeróżny sposób. - Widziałam podwórko domu mieszkalnego wyłożone macewami - mówiła autorka prelekcji. - Chodziłam po parku w stylu angielskim, w miejscu którego kiedyś był żydowski cmentarz. Zasypany ziemią i gruzem stanowi obecnie zielony park na spacery - dodała.

Małgorzata Płoszaj, pasjonatka historii Żydów, jest katoliczką, ale od ponad 20 lat interesuje się żydowskimi nekropoliami.

Pomaga ludziom z całego świata odszukiwać górnośląskie korzenie. W 2010 roku została odznaczona dyplomem przyznawanym przez Ambasadora Izraela oraz Żydowski Instytut Historyczny za ratowanie dziedzictwa żydowskiego w Polsce.

Zdjęcia, które robi i które zaprezentowała, mają wartość przede wszystkim dokumentacyjną. - Zawsze bowiem mam gdzieś w głowie taką myśl, że sfotografowany nagrobek czy fragment macewy to ślad po czyimś życiu i gdy ten kawałek kamienia zniknie, to chociaż zastanie w pamięci twardego dysku mojego komputera - tłumaczyła w czasie prelekcji.

Jeżdżąc po cmentarzach, zdała sobie sprawę, ilu Żydów tutaj mieszkało i jaki mieli wkład w naszą kulturę.

Żydowskie nekropolie są w różnym stanie - co widać na zdjęciach. Jedne uporządkowane - na innych trawa po łokcie. Autorka widziała na tych cmentarzach sterty liści i śmieci wyrzucanych z domów.

Autorka, szukając żydowskich nekropolii, trafiła i do Mysłowic, bo tu również jest cmentarz. - I on także był totalnie zaniedbany, ale udało się dzięki mieszkańcom, pasjonatom historii, doprowadzić go do porządku. Inne nie mają tyle szczęścia co mysłowicki - powiedziała. - Wielkie i dobrze zachowane są cmentarze żydowskie we Wrocławiu, Łodzi, Tarnowie. Nasze, górnośląskie, wymagają jeszcze zmiany myślenia i chęci do ich uporządkowania - dodała.

Wystawę i prelekcję uświetnił występ chóru ewangelicko-augsburskiego „Jubilate Deo” pod dyrekcją Joanny Bliwert-Hoderny.

Małgorzata Płoszaj w czasie prelekcji w Mysłowicach   Małgorzata Płoszaj w czasie prelekcji w Mysłowicach Danuta Sowa

« 1 »
oceń artykuł
TAGI:

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama