Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Węglu i ziemio, chwalcie Pana

Jak ekologiczna encyklika papieża Franciszka „Laudato si’” odnosi się do konkretnych problemów Górnego Śląska, regionu, w którym to węgiel daje tysiącom ludzi utrzymanie? Główny Instytut Górnictwa wydał o tym książkę.

To zbiór tekstów, które powstały z okazji konferencji naukowej odbywającej się 9 grudnia 2015 r. na Wydziale Teologicznym UŚ w Katowicach. Nosi nazwę „Carbo et terra, laudate Dominum. Nie tylko o węglu mowa”. Znajdziesz tu teksty teologów, filozofów, specjalistów od biologii i kształtowania środowiska oraz naukowców zajmujących się górnictwem. Wstęp napisał abp Wiktor Skworc. Nasz wspólny dom – Ziemia – jest dzisiaj zagrożony ekologiczną klęską. Toksyczne gazy i pyły z kominów, zniszczenie środowiska przez działalność górniczą – to wszystko Ślązacy znają aż za dobrze. Co można jednak konkretnie poprawić na naszym ekologicznym podwórku, żeby nie zachwiało się nasze bezpieczeństwo energetyczne? I żeby niechcący nie wysłać na bezrobocie 400 tys. ludzi z branż współpracujących z górnictwem? Prof. Józef Dubiński z GIG proponuje na najbliższe lata inwestycje w „czyste”, nowoczesne technologie węglowe, o wysokiej sprawności wytwarzania energii.

Autorzy odnoszą się też w książce do tego, co w sprawach związanych z węglem i ekologią jest faktem, a co mitem. Potwierdzają to, o czym nieraz już w „Gościu” pisaliśmy – że wśród naukowców wcale nie ma powszechnej zgody na teorię, jakoby za ocieplanie klimatu w ciągu ostatnich 150 lat odpowiadała działalność człowieka. Prof. Jan Holeksa z UAM w Poznaniu napisał, że dzisiejsze wzrosty temperatur na Ziemi nie wyglądają wyjątkowo, jeśli spojrzymy na cykliczne ocieplanie i ochładzanie klimatu Ziemi w ciągu ostatnich 2 tys. lat. Pomiędzy VIII a XIII wiekiem było tak ciepło, że wikingowie skolonizowali Grenlandię, „a na ziemiach Polski uprawiano z powodzeniem winorośl”. Naukowiec zauważa też, że dla Europejczyków wcale nie okresy ocieplenia, lecz ochłodzenia przynosiły problemy: wielką wędrówką ludów zakończoną upadkiem Imperium Rzymskiego, a w średniowieczu głód i epidemię czarnej śmierci. Prof. Holeksa odczytał ekologiczną encyklikę Franciszka jako wezwanie do nawrócenia. „Trzeba się odwrócić od nieustannej konsumpcji, która pozwala na krótkotrwałe przyjemności, lecz nie może zaspokoić stale rosnącego apetytu i rodzi smutek »z powodu tego, czego nie posiadamy«. Zarazem w pogodzie ducha trzeba się zwrócić ku temu »co istnieje, choćby tego było niewiele«” – skomentował biolog i ekspert od kształtowania środowiska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama