Nowy numer 43/2020 Archiwum

Co ze Śląskiem?

Zakończył się kolejny kongres gospodarczy. W Katowicach spotkali się ludzie biznesu i eksperci, aktywiści i politycy, m.in. premier Beata Szydło oraz Micheil Saakaszwili, gubernator Odessy, były prezydent Gruzji.

Podczas 3-dniowego kongresu odbyło się aż 100 debat z udziałem ponad tysiąca prelegentów! Odniosłem jednak wrażenie, że to zdecydowanie za dużo, jak na tak krótki czas.

Oblicza kongresu

Kongres żył swoim życiem. Zaproszeni goście debatowali i szukali odpowiedzi na nurtujące pytania. Udzielali wywiadów i chętnie pozowali do zdjęć. Biznesmeni i eksperci woleli jednak spotkania kuluarowe. Wymieniali wizytówki i klepali się po ramieniu. Jedni chwalili się nowymi osiągnięciami, inni przekonywali do sprawdzonych rozwiązań biznesowych. – To najważniejsza część kongresu – przekonywał na antenie Radia eM Robert Gwiazdowski z Centrum A. Smitha. Profesor nie jest zwolennikiem tego typu imprez.

W pierwszym dniu zjazdu usłyszałem od jednego z uczestników: „Tu by się przydał GPS”. Miał chyba rację. Zamiast nawigacji otrzymaliśmy jednak kilkudziesięciostronicowy program. Ale i tam, jak się okazało, zaszło wiele zmian.

Z morza zaproponowanych tematów wyłapałem te, które wydawały mi się najważniejsze dla naszego regionu. Prelegenci biorący udział w sesjach na temat problemów Śląska zarysowali co najmniej trzy ważne obszary tematyczne: restrukturyzację górnictwa, ochronę środowiska naturalnego oraz przyszłość i innowacyjność regionu.

W debatach wybrzmiewały opinie, że dla przyszłości polskiego górnictwa są dwa scenariusze: wariant skrajnie negatywny lub optymistyczny. Prezesi największych spółek węglowych zastanawiali się, jak poprawić sytuację w tej branży, skoro ceny węgla na rynku światowym tak bardzo spadły. Pytali, jak znaleźć właściwe proporcje między restrukturyzacją a nowymi technologiami.

Górnictwo potrzebuje głębokiej reformy. Co do tego wszyscy byli zgodni. Powstaje jednak pytanie: jak to zrobić?

– Przed nami trudne półtora roku – mówił Tomasz Gawlik z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. – Zakładamy wzrost, ale nie taki, jakiego byśmy sobie życzyli. Potrzebny jest nam konkretny program restrukturyzacji górnictwa przeprowadzony w trzech wymiarach. W perspektywie krótkoterminowej konieczne jest zabezpieczenie płynności finansowej przemysłu górniczego. Drugi wymiar to perspektywa średnioterminowa, która winna zakładać optymalizację produkcji. Celem zaś wymiaru długoterminowego reformy jest zapewnienie stabilnego rozwoju branży górniczej. Jedynie wtedy można mówić o prawdziwej restrukturyzacji górnictwa – przekonywał prezes JSW.

– Nie wolno podejmować takich decyzji, których byśmy kiedyś żałowali – dodał Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. – Musimy być dalekowzroczni – wyjaśniał.

– Myślę, że absolutnie nie powinniśmy pogrzebać górnictwa – powiedział po jednym z paneli Marcin Krupa, prezydent Katowic. – Wiemy, że problemy górnictwa są wielorakie, że ceny węgla spadły, ale musimy pamiętać, że my to mamy i to jest nasze. W przypadku uzależnienia się od innych rynków będziemy zmuszeni sprowadzać węgiel albo inne paliwa energetyczne – dodał.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama