Nowy numer 44/2020 Archiwum

Ostatni tydzień Jezusa

Zapłatą za grzech człowieka jest śmierć Jezusa. Jeszcze mocniej słowa te wybrzmiewają w Roku Miłosierdzia. Także w naszej diecezji.

Piekary Śląskie, 20 marca. Brzęk monet, odgłosy zwierząt, bankierzy i przekupnie na szczycie kalwarii piekarskiej, a następnie krzyk, trzask wywracanych stołów i uwolnione gołębie. Wszystko to odbyło się w Niedzielę Palmową. Inscenizacją wjazdu Jezusa do Jerozolimy i sceną wyrzucenia sprzedających ze świątyni rozpoczęto drugie – po latach przerwy – Chwalebne Misterium Męki Pańskiej. Już pierwszego dnia misterium aktorzy i reżyserzy zszokowali realizmem odgrywanych scen. Z pełnym zaangażowaniem aktorzy amatorzy potrafili pokazać towarzyszące ich rolom emocje. W misterium wykorzystano zwierzęta, np. osła czy kozy, które przyszły na świat w wigilię zeszłego roku w piekarskim Betlejem. Reżyserami trzydniowego misterium są ks. Adam Zgodzaj, Dominik Piórkowski i Wanda Kowalewska.

Katowice-Panewniki, 18 marca. Jezus łamał wielkie, płaskie chleby i przekazywał uczniom. A oni wnosili je w tłum wypełniający bazylikę franciszkanów i wręczali widzom. To jedna z wielu przejmujących scen X Misterium Męki Pańskiej – „Kalwaria Śląska”. Pierwsze z nich odbywały się w plenerze, na Kalwarii. Po kilku latach franciszkanie zdecydowali się przenieść misterium do bazyliki. W misterium wystąpili razem bracia oraz młodzież. Jezusa zagrał brat Kryspin, Piłata – o. Euzebiusz, a Heroda – diakon Archanioł. W rolę św. Piotra, zmieniony nie do poznania dzięki przyklejonej brodzie, wcielił się proboszcz, o. Alan. Choć w odpowiednich scenach pojawiali się tancerze, śpiewał znakomity chór, złożony z młodych ludzi, i grała orkiestra, nie wyczuwało się w ich występach nic z popisów. Na koniec – po ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu – aktor grający Jezusa wrócił do uczniów, niosąc przez całą długość bazyliki monstrancję. Poruszeni widzowie padali na kolana, widząc Pana realnie obecnego wśród nich. Monstrancję przejął od Jezusa św. Piotr i uroczyście pobłogosławił ludziom Jezusem Eucharystycznym. A jeszcze później do konfesjonałów w panewnickiej bazylice ustawiły się kolejki.prze Katowice, 18 marca, Droga Krzyżowa ulicami miasta. Jak co roku setki mieszkańców Katowic przeszły spod krzyża przy kopalni „Wujek” do katedry Chrystusa Króla, by towarzyszyć Jezusowi w Jego ostatniej ziemskiej drodze. Uczestnicy nabożeństwa w Roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia i 1050. rocznicy chrztu Polski modlili się o pokój oraz o dobre przygotowanie na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. – Za krzyżem wstąpiliśmy w szczególną przestrzeń sakralną, jaką jest ta katedra – mówił na zakończenie abp Wiktor Skworc. – Weszliśmy przez Bramę Miłosierdzia. Moi drodzy, Bramą Miłosierdzia przede wszystkim jest krzyż Chrystusa. To jest cena miłosierdzia, jaką On zapłacił swoim życiem. Ona pokazuje, jak możemy przybliżać innym miłosierdzie Boże: poprzez ofiarę z własnego życia, poprzez trud codzienności, poprzez podejmowanie codziennych obowiązków – wyjaśniał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama