Nowy numer 25/2021 Archiwum

Pociągiem z Maryją

W Katowicach-Podlesiu znów można modlić się przy obrazie Matki Bożej.
Jego gruntowna konserwacja trwała prawie dwa lata.

Kopia Jasnogórskiej Pani w katowickim kościele – wotum za przyłączenie Górnego Śląska do Polski – jest już od 1921 r. Obraz na zlecenie parafian budującej się świątyni wykonał Bolesław Rutkowski. Malowidło jest nieco większe od oryginału. Z Częstochowy do Podlesia sprowadzono je 14 lipca 1921 r. Górny Śląsk należał wtedy do diecezji wrocławskiej, na terenie której żaden z nowo budowanych kościołów nie miał prawa wziąć sobie Królowej Polski za patronkę. W Podlesiu się to udało. 


Mistyczny pocałunek


– Obraz przyłożono do ikony jasnogórskiej. Nazwano to mistycznym pocałunkiem. Następnie został przywieziony pociągiem do Mikołowa – wyjaśnia ks. Jacek Plech, obecny proboszcz parafii MB Częstochowskiej w Katowicach. 
Z Mikołowa, gdzie znajdowała się parafia, do której uprzednio należało Podlesie, kopia ikony Matki Bożej w bardzo uroczystej procesji została przyniesiona do Podlesia. 


Początkowo wizerunek Maryi znajdował się w nastawie ołtarzowej ołtarza głównego. – Jednak w latach 60. z różnych powodów ołtarz ten został usunięty. Pozostał jedynie obraz, który przez lata był poddawany różnym konserwacjom, mniej lub bardziej profesjonalnym – mówi ks. Plech, dodając, że przy ostatniej konserwacji okazało się, że obraz był częściowo przemalowywany. Teraz otrzymał swój pierwotny kształt, wróciły złocenia, udało się także usunąć bruzdę, która biegła przez środek dwóch płócien tworzących wizerunek Maryi. 


Cuda w sercach


Poświęcenia i przywrócenia do kultu obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w parafii pod jej wezwaniem dokonał abp Wiktor Skworc. Malowidło znajduje się w prezbiterium kościoła. Jednak w przyszłości, jak zdradza proboszcz, umieszczone zostanie w nowym ołtarzu, który powstanie na wzór pierwotnego z lat 20. XX wieku. 
Czy obraz można nazwać cudownym? – pytamy ks. Plecha. – Być może tak, przekonamy się – uśmiecha się, dodając, że cuda przede wszystkim dokonują się w sercach parafian, znanych także z pobożności maryjnej. – W Bractwie Różańcowym jest prawie 500 na 5,5 tys. parafian, więc modlitwa przez wstawiennictwo Matki Bożej trwa i mam nadzieję, że będzie się intensyfikować – mówi. 


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama