GN 43/2020 Archiwum

Madonna ukryta w wieży

Muzeum Śląskie tuż przed świętami otwarło szóstą stałą ekspozycję. W podziemiach dawnej kopalni „Katowice” zobaczyć można obrazy, rzeźby, rzemiosło i tkaninę artystyczną, które kiedyś znajdowały się w naszych kościołach.

Mowa o górnośląskich dziełach z okresu gotyku i czasów nowożytnych; od końca XIV do XVIII wieku.

Jak w kościele?

Tworzenie kolekcji już w okresie międzywojnia zapoczątkował prof. Tadeusz Dobrowolski, pierwszy dyrektor Muzeum Śląskiego. Co ciekawe, uzupełnianie zbiorów muzeum rozpoczął właśnie od kolekcjonowania sztuki sakralnej. Wystawa, którą oglądać można w nowej siedzibie MŚ, to przede wszystkim cenny depozyt Muzeum Archidiecezjalnego w Katowicach.

Główna oś ekspozycji, choć być może nie do końca udaje się to zauważyć, symbolizuje nawę świątyni, na końcu której znajduje się tryptyk gotycki (jako forma ołtarza). W bocznych przestrzeniach zaś umieszczono eksponaty nawiązujące do umiejscowienia kaplic. Wystawa prezentowana jest w półmroku. Wprowadza w nią nie kto inny jak św. Barbara, patronka Śląska i górników. Jej wizerunek znaleźć można w pobliżu wystawy o historii Górnego Śląska i tuż przed ekspozycją dotyczącą śląskiej sztuki sakralnej.

Ikoną „Galerii śląskiej sztuki sakralnej” jest rzeźba Madonny z Dzieciątkiem z Knurowa z 1420 r., a najstarszym prezentowanym dziełem – drewniana rzeźba Tronującej Madonny z Dzieciątkiem z 1380 r., odnaleziona w 1933 roku w Miasteczku Śląskim. 

O Madonnie z kościoła św. Wawrzyńca w Knurowie mówi kurator wystawy Henryka Olszewska-Jarema: – Przepiękna gotycka Madonna, która wpisuje się w nurt międzynarodowego stylu rzeźbiarskiego zwanego Pięknymi Madonnami. Pięknymi, bo istotnie jest to wyidealizowana uroda kobieca, dworska, która jednocześnie odzwierciedla piękno duchowe Maryi.

Kurator podkreśla, że historia tej rzeźby, jak i wielu innych prezentowanych na wystawie, jest niezwykle ciekawa. – One wszystkie kiedyś były zapomniane, leżały na strychach, bo wymiana wnętrza wyposażenia kościołów poprzednie dzieła skazuje na zapomnienie. Ta rzeźba była poniszczona, w strasznym stanie znaleziono ją w wieży kościoła knurowskiego. Tam też znajdowała się rzeźba św. Anny Samotrzeciej z 1390 r. Dzieło to to tzw. Madonna na Lwie, przedstawienie poprzedzające Piękne Madonny.

– Na wystawie widać szkołę czeską, pomiędzy Wrocławiem a Czechami, i szkołę niemiecką z XV, XVI, XVII wieku – wyjaśnia Alicja Knast, dyrektor MŚ, tłumacząc wielowarstwową kulturę i historię Górnego Śląska.

Na ekspozycji zobaczyć można również szaty i naczynia liturgiczne. Żeby dobrze odczytać ich funkcje, muzeum przygotowało specjalny słowniczek wyjaśniający znaczenie ich nazw. Ze słowniczka odwiedzający wystawę dowie się, czym są cyborium, palmatorium, palka, kapa, bursa, puryfikaterz czy korporał.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama