Nowy numer 44/2020 Archiwum

Lubimy wiedzieć

O ciekawości, na której zbudowana jest cywilizacja, i o tym, dla kogo pisze, z Tomaszem Rożkiem, fizykiem, dziennikarzem, autorem książki „Człowiek”, rozmawia Aleksandra Pietryga.

Aleksandra Pietryga: Człowiek jest skomplikowany czy przeciwnie, bardzo prosto złożony?

Tomasz Rożek: Gdyby popatrzeć na pojedynczą komórkę, to moglibyśmy powiedzieć, że te, z których jesteśmy zbudowani, są bardzo podobne do tych, z których zbudowane są inne zwierzęta, nawet te znacznie od nas prymitywniejsze. Na poziomie anatomicznym w pewnym sensie jesteśmy zbiorem jednokomórkowych organizmów. Ale każdy zdaje sobie sprawę, że jednak posiadamy coś dodatkowego, czego nie potrafimy do końca wyjaśnić, opisać. Tak do końca nie wiemy nawet, co to jest to „coś”. Budując dziś maszyny czy stwarzając programy komputerowe, obdarzone tak zwaną „sztuczną inteligencją”, czyli mające pewne intelektualne cechy organizmów żywych, nikt nie potrafi wyposażyć tych urządzeń właśnie w to „coś”.

Na przykład w emocje?

W emocje, w poczucie własnej osobowości, odrębności czy w świadomość własnych celów. Każdy z nas, niezależnie od rodziców, nauczycieli, środowiska od dzieciństwa ma jakieś własne cele, dążenia, które realizuje. Raz lepiej, raz gorzej. Żaden najdoskonalszy komputer tego nie posiada. Choć jest o wiele lepszy od człowieka w zapamiętywaniu informacji czy w analizie tych danych. W książce to „coś”, co nas odróżnia, nazwałem człowieczeństwem. Człowieka nie wyróżniają mięśnie, proces trawienia czy budowa cebulki włosa, ale właśnie człowieczeństwo. To bardzo trudne do opisania. Człowieczeństwa nie da się do końca zdefiniować. Uważam też – i tak napisałem – że ten temat intuicyjnie związany jest z mózgiem i świadomością.

Czy na 240 stronach można kompleksowo ogarnąć człowieka?

Nawet w 240 książkach nie da się tego zrobić! We wstępie do książki zaznaczyłem, że nie wyjaśniam w niej wszystkich tajemnic człowieka. Ta książka nie jest atlasem anatomicznym, nie jest podręcznikiem, nie jest traktatem filozoficznym. Zadaję w niej trzy proste pytania: Skąd jesteśmy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Według tego klucza podzielona jest książka. Ale odpowiedzi wcale nie są proste.

To są pytania natury filozoficznej…

Jak najbardziej. Nauka ścisła nie może być oderwana od sfery filozoficznej, etycznej i od pytań, które każdy człowiek zadaje, niezależnie od światopoglądu. Uprawiamy naukę, żeby odpowiedzieć na konkretne dylematy człowieka.

Te pytania zadajesz w książce swoim rozmówcom.

Tak, ponieważ nie udaję, że jestem specjalistą od wszystkiego. Ale jestem wszystkiego ciekawy. Dlatego rozmawiam z tymi, którzy są ekspertami w danej dziedzinie. W książce pojawiają się trzy takie rozmowy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama