Nowy numer 25/2021 Archiwum

Dla najnajów

13 teatrów z 6 krajów. Już po raz 12. odbył się Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek „Katowice – Dzieciom”.

Dziecko jest najważniejszym adresatem naszych sztuk – podkreśla Renata Chudecka, kierownik literacki Teatru Lalki i Aktora „Ateneum”. – W teatrze chodzi o to, by poruszyć widza, wywołać emocje. Dzieje się to również wtedy, kiedy nie pada ani jedno słowo, jak w kilku tegorocznych spektaklach, m.in. dla tzw. najnajów, czyli widzów najmłodszych. Były wśród nich przedstawienia z The Key Theatre z Izraela, Drammatico Vegetale z Włoch czy zespołów z Francji.

W operetkowych strojach

– Jako gospodarze prezentujemy swoje przedstawienia poza konkursem – wyjaśnia R. Chudecka, która 13 października, w dniu rozpoczęcia festiwalu, obchodziła 40-lecie pracy w tym miejscu. Zresztą to niejedna rocznica, którą w tym czasie świętowano. Sam teatr kończy w tym roku 70 lat. A jego dyrektor, Krystyna Kajdan, pracuje w nim 44 lata. – Przez ten czas awansowałam od referenta ds. administracyjnych po stanowisko dyrektora. 24 lata byłam zastępcą kolejnych dyrektorów, a dyrektorem zostałam w 2007 roku – mówi. – Tegoroczny festiwal upłynął pod znakiem naszego jubileuszu. Rozpoczęła go wystawa eksponowana w Galerii „Ateneum” przy ul. 3 Maja w Katowicach. Można na niej oglądać zdjęcia zespołu wykonane przez Przemka Wiśniewskiego w ramach sesji, której mottem była „Operetka” Gombrowicza.

Joanna i smok

Tradycją jest, że podczas każdej edycji festiwalu uczestnicy mają okazję obejrzenia spektakli katowickiego teatru. – Do historii przeszły znakomite przedstawienia: „Joanna d’Arc”, „Słowik” i „Jama” w reż. Karela Brožka czy „Jak pingwiny arką popłynęły”, „O Smoku Grubeloku” w reż. Petra Nosálka – Renata Chudecka przedstawia własny wybór najlepszych spektakli. – W tym roku goście festiwalowi zobaczyli między innymi „Szczurołapa” w reż. Janusza Ryla-Krystianowskiego, z nagrodzoną na Festiwalu Spotkania w Toruniu scenografią Julii Skuratovej. Pomysłodawcą imprezy był ówczesny dyrektor teatru Jarosław Czypczar wraz z zespołem. Inspiracją była też specjalna „maszyna do otwierania festiwali”, którą zespół Ateneum otrzymał jako nagrodę specjalną od Zdzisława Reja za sztukę „O medyku Feliksie”, w 1997 r. na Biennale Lalki w Lublinie. Teraz przydaje się do otwierania kolejnych edycji teatralnych spotkań.

Co dwa lata

Na festiwale przyjeżdżają zespoły z całego świata. W tym roku wystąpiło na nim 13 teatrów z 6 krajów, m.in. „Babkove divadlo” z Koszyc na Słowacji, „Hop Signor Puppet Theatre” z Aten w Grecji, „Theatre Libre” z Saint-Éienne we Francji. Mali widzowie mogli też obejrzeć przedstawienia znakomitych teatrów krajowych, takich jak Teatr „Baj” z Warszawy czy teatr Lalek Banialuka im. J. Zi- tzmana z Bielska-Białej. Przyglądając się spektaklom prezentowanym w czasie kolejnych edycji, można stworzyć kanon sztuk, które powinny obejrzeć nie tylko dzieci, ale i ich rodzice. Należy do nich „Noc Bożego Narodzenia” teatru z Równego na Ukrainie – sięgająca do ludowej tradycji wertepu, z pięknym śpiewem a cappella, „Baśń o rycerzu bez konia” w wykonaniu Teatru Animacji z Poznania, będąca błyskotliwą zabawną konwencją baśniową, czy sztuki Divadla „Piki” ze Słowacji poruszające istotne tematy niezbędne w edukacji młodych widzów. Ważne, że wszystkie te teatry można obejrzeć w Katowicach. Szkoda, że festiwal odbywa się raz na dwa lata. Ale póki co, cieszmy się, że jest taki, jaki jest.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama