Nowy numer 39/2020 Archiwum

Jesteśmy, by pomóc

Jesienią, kiedy wydaje się, że wszystko wokół umiera, w hospicjach rodzi się nowe życie.

Wolontariusze wychodzą przed szkoły, kościoły, urzędy miasta, biblioteki publiczne. Z łopatami w rękach pochylają się nad czarną ziemią i zasadzają w niej cebulki żółtych żonkili. Symboli nowej nadziei. Akcja „Pola nadziei” przywędrowała do nas z Edynburga. W Polsce po raz pierwszy zorganizowało ją krakowskie Hospicjum św. Łazarza. – W tej chwili uczestniczy w niej około 50 hospicjów z całej Polski, w tym od dwóch lat nasz dom – mówi Joanna Matyja, koordynatorka ds. wolontariatu w Archidiecezjalnym Domu Hospicyjnym bł. Jana Pawła II w Katowicach.

Celem akcji jest edukacja i uwrażliwienie ludzi na działalność hospicjów i los osób chorych terminalnie, a także pozyskiwanie funduszy na utrzymanie hospicjów. – Bardzo ważna jest informacja, która przy tej okazji dociera do wielu osób – mówi J. Matyja. – Często gdy w rodzinie pojawia się choroba nowotworowa w stanie terminalnym, nie wiemy, dokąd się udać, gdzie szukać pomocy, i poruszamy się w tej rzeczywistości po omacku. Dzięki tej akcji wielu ludzi dowiaduje się, że hospicjum jest też po to, aby im w tym momencie pomóc.

Koordynatorka zapewnia, że bez wolontariuszy „Pola nadziei” nie mogłyby się odbyć. – Pomagają nam szkoły, współpracujemy też z Klubem Seniora, działającym przy Regionalnym Centrum Wolontariatu w Katowicach. W ubiegłym roku udało się stworzyć działkę żonkilową przy Bibliotece Śląskiej. Mamy nadzieję, że stanie się ona symbolem „Pól nadziei” w Katowicach. W ramach akcji zorganizowaliśmy kiermasz na rzecz naszych pacjentów, zajęcia plastyczne dla nich. Akcję zakończyliśmy koncertem w Bibliotece Śląskiej, w którym brali udział uczniowie z Gliwic, Chór Kameralny „Fermata” i nasi hospicyjni przyjaciele.

Dzięki akcji w ubiegłym roku udało się zdobyć skromne fundusze na rzecz hospicjum. Pani Joanna podkreśla, jak ważna dla wielu pacjentów była możliwość osobistego uczestniczenia w pracach przy kiermaszu, kontakt z wieloma osobami spoza hospicjum. – Przygotowane przez uczniów kartki świąteczne były dla wielu naszych pacjentów cennym dowodem tego, że ktoś o nich pamięta, że dla kogoś są ważni. Jedna z naszych pacjentek trzymała tę kartkę przy łóżku, na honorowym miejscu, przez kilka miesięcy…

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama