Nowy numer 26/2022 Archiwum

Światowa czołówka

Gwardziści szwajcarscy salutują biskupom Adamowi i Markowi. To znak, że coś się zmieniło od ich ostatniej wizyty na Watykanie.

Biskupi zaznaczają, że spotkanie na nowo pozwoliło im przypatrzeć się Kościołowi powszechnemu. Kościoły lokalne poznawali także w kuluarach. Wtedy na nowo uświadomili sobie siłę polskiego Kościoła. – Kiedy mówiliśmy, że w naszej diecezji mamy prawie 1100 księży, a w diecezji tarnowskiej – 1500, to za każdym razem pytano nas, czy czasem się nie przejęzyczyliśmy – wyjaśnia bp Adam.

Jako przykład podał sytuację biskupa z Australii. Ma 25 parafii i tyle samo księży. – Uświadomiliśmy sobie, że nasze diecezje, tarnowska czy katowicka, są chyba w pierwszej dziesiątce na świecie. Polska jest już właściwie ostatnim takim krajem, gdzie z dwoma wyjątkami każda diecezja ma swoje seminarium. Opowiadałem o ruchach i wspólnotach, o świeckich zaangażowanych w apostolstwo, w katechezę. Nie po to, żeby zadzierać nosa, ale żebyśmy naprawdę z szacunkiem patrzyli na to, co mamy. 50 tys. ludzi w Polsce wyjeżdża w czasie wakacji na 15-dniowe rekolekcje: młodzież, dzieci, dorośli, małżonkowie. Biskupi za głowy się łapali – wyjaśnia bp Wodarczyk, dodając, że obok wdzięczności rodziło się w nim również poczucie większej odpowiedzialności za polski Kościół.

– To było piękne doświadczenie komunii biskupów całego świata. Ważne spotkanie pokazujące troskę ojca świętego i jego współpracowników o to, żebyśmy, jako młodzi, nowi biskupi, mieli poczucie wejścia do kolegium apostolskiego. Czy można się tego nauczyć, przygotować? Tak naprawdę to życie testuje – przyznaje bp Adam.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama