Nowy numer 25/2021 Archiwum

Światowa czołówka

Gwardziści szwajcarscy salutują biskupom Adamowi i Markowi. To znak, że coś się zmieniło od ich ostatniej wizyty na Watykanie.

Od kilku lat w Rzymie na specjalnych rekolekcjach z kardynałami oraz papieżem spotykają się nowi biskupi z niemalże całego świata. Tym razem wśród 124 hierarchów znaleźli się biskupi pomocniczy naszej archidiecezji: bp Marek Szkudło i bp Adam Wodarczyk. Papieską nominację usłyszeli 13 grudnia roku ubiegłego. Święcenia z rąk abp. Wiktora Skworca otrzymali 6 stycznia, a we wrześniu pierwszy raz odwiedzili Wieczne Miasto jako następcy apostołów. Rzym wygląda inaczej z tej perspektywy? – pytamy. Nie bez powodu jako pierwszy odpowiada bp Adam Wodarczyk. Rzym zna prawie jak własną kieszeń, mieszkał tam przez sześć lat swojego kapłaństwa jako postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Franciszka Blachnickiego.

– Gwardziści szwajcarscy mają zwyczaj salutowania biskupom. Tego wcześniej nie doświadczyłem. Choć zawsze się do mnie, jako do księdza, uprzejmie uśmiechali – przyznaje. – Miałem okazję odwiedzić też Instytut Polski, gdzie mieszkałem. Spotkałem księży studentów, nie było ich wielu, bo mieli jeszcze wakacje, ale uświadomiłem sobie, że 15 lat temu ja też tak patrzyłem, kiedy przyjeżdżali biskupi. To było dość niezwykłe, może tam najbardziej poczułem, że jestem biskupem – opowiada. W ostatnim dniu, tuż przed wyjazdem, bp Adam dowiedział się także, że w najbliższym czasie odbędzie się dyskusja członków Kongregacji ds. Świętych nad heroicznością cnót ks. Blachnickiego. Później pozostanie tylko czekać, aż papież podpisze dekret o heroiczności cnót naszego kandydata na ołtarze. – Bardzo się o to modlę, to będzie takie podsumowanie 15 lat mojego życia – mówi bp Wodarczyk.

Natomiast bp Marek Szkudło Rzym odwiedził tuż po otrzymaniu biskupiej nominacji, 17 i 18 grudnia. Tam też po raz pierwszy odprawił Mszę św. przy grobie Jana Pawła II. Teraz, już jako biskup, uczestnicząc w liturgii w bazylice św. Piotra, jeszcze mocniej doświadczył jedności z biskupami świata i całym Kościołem. Szczególną uwagę zwrócił na wiernych zebranych w bazylice, którzy widząc tylu biskupów, myśleli, że rozpoczął się już synod o rodzinie.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama