Nowy numer 43/2020 Archiwum

Peron widmo. Inwestor też

Wilhelm I Hohenzollern zatrzymał się w dworcowej restauracji w 1869 roku. 32 lata później gościł tu także Ignacy Paderewski. Na początku XXI wieku powrót tych czasów świetności zapewnić miał Marek Koźmiński.

Nie udało się. Katowicki stary dworzec zostanie zlicytowany. Powód: długi firmy Eurostar Real Estate, której współwłaścicielem jest Marek Koźmiński – były piłkarz reprezentacji Polski. Spółka w 2007 r. odkupiła dworzec od PKP za niebagatelną kwotę 45 mln zł. – Myśmy się wtedy strasznie cieszyli. Nie dość, że dworzec znalazł właściciela, który deklarował, że ma pomysł na zagospodarowanie tej przestrzeni, to jeszcze został zakupiony za kwotę zdecydowanie wyższą, niż się spodziewaliśmy – wspomina prof. Irma Kozina, historyk sztuki, znana obrończyni architektonicznych perełek.

Grzywna

Niestety, pomimo szumnych zapowiedzi spółka pozwoliła, aby dworzec popadał w ruinę. Winą obarczała urząd miasta.

Nadać rozgłos całej sprawie już wtedy usiłowała prof. Kozina, która pod dworcem zorganizowała pikietę. Z grupą osób, podobnie jak ona zaniepokojonych postępowaniem właściciela, informowała przechodniów o stanie zabytku i zachęcała do podpisywania petycji. Została za to ukarana grzywną. – W czasie kiedy informowano o sprzedaży, nie mieliśmy jeszcze takich doświadczeń. Dopiero później zrozumieliśmy, że budynek dworca był elementem większej akcji, takiej rodem z filmu „Żądło”. Bo firmy, które doprowadziły do podbicia ceny, zrobiły to celowo, żeby zwiększyć wartość nieruchomości i móc wziąć pod nią większe kredyty – wyjaśnia prof. Kozina.

Obecnie ogłoszona jest pierwsza licytacja kompleksu budynków. Nieruchomość została wyceniona na niemal 10 mln zł (9 979 360 zł). Cena wywoławcza wynosi 3/4 kwoty oszacowania, czyli ok. 7,5 mln zł. Aby przystąpić do przetargu, należy złożyć rękojmię w wysokości 1/10 sumy oszacowania, czyli 997 936 zł. – W licytacji może wziąć udział każda osoba, która nie jest wyłączona z tej możliwości na mocy przepisów – tłumaczy Paweł Smołka, komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym Katowice-Wschód. Jego zdaniem jest małe prawdopodobieństwo, że kolejny inwestor będzie dążył do wyburzenia dworca i wykorzystania jedynie potencjału działki (przedmiotem licytacji jest prawo wieczystego użytkowania gruntu i własności budynków na nim postawionych). – Należy pamiętać, że dworzec jest wpisany do rejestru zabytków. Myślę, że sprzedaż jest szansą, by przywrócić temu obiektowi lata świetności – dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama