Nowy numer 44/2020 Archiwum

Mądrość właściwa kobiecie

Podobnie jak Maryja w Kanie Galilejskiej, tak i wszystkie kobiety pomagają Kościołowi i światu w odkrywaniu tego, czego brakuje do pełni życia. Robią to w duchu pewności, że Jezus zainterweniuje także w sprawach małych, zwykłych, codziennych.

Święta Teresa z Lisieux, komentując ewangeliczny opis wesela w Kanie Galilejskiej, podkreśla, że każdy z tam obecnych był czymś zajęty: kucharze przygotowywali jedzenie, posługujący podawali do stołu, zaproszeni goście jedli, rozmawiali, tańczyli. W tym święcie uczestniczyła także Maryja, bo była tam zaproszona jako gość. Stała oparta o drzewo i patrzyła na wszystkich. To Jej spojrzenie na całość pozwoliło Jej dostrzec pewien szczegół, który umknął innym: zaczynało brakować wina. A przecież brak wina mógłby zrujnować święto. To właśnie była mądrość Maryi. To mądrość właściwa kobiecie. Dar gustowania we wszystkich szczegółach przy zachowaniu czujnego spojrzenia na całość; wyczucie tego, co istotne w danym momencie; zauważenie tego, co mogłoby zakłócić święto, radość i spokój rodziny czy miejscowej społeczności. Maryja nie zadowala się jednak tym, że widzi istotny brak.

Ona podejmuje ten problem, chcąc go jak najlepiej rozwiązać. Być może brak wina pod koniec biesiady, gdy wszyscy już skorzystali z tego trunku wcześniej, nie byłby już aż tak bardzo ważny. Ale jednak był to szczegół, który mógł zakłócić święto, urazić dumę gospodarzy, przyćmić radość zaproszonych. Postanawia więc interweniować. Jednocześnie wie, że sama nie mogłaby tu zaradzić. Ale wie też, że Jezus mógłby zrobić cud, i pozwala sobie Go o to poprosić. Mówi do służących: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.  W tym właśnie Maryja jest wzorem wielkiej dojrzałości ludzkiej i głębokiej mądrości. Mądrość polega na tym, że widzi się całość, ma się kompleksowe spojrzenie na całą wspólnotę, na Kościół, na społeczeństwo. A to pozwala na zauważenie zbliżających się trudnych momentów, delikatnych spraw, które trzeba podjąć. A jeśli się je widzi, to można w porę i z powodzeniem interweniować i dyskretnie im zapobiec. Oto dlaczego święty Jan Paweł II nadał tutejszemu wizerunkowi Maryi tytuł Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Mądrość Maryi w Kanie Galilejskiej, jak i mądrość kobiety w rodzinie, w społeczeństwie, w szkole i w pracy, w sprawach o randze krajowej czy nawet międzynarodowej, jest kompleksowym spojrzeniem na całe ciało Kościoła, na całe społeczności świeckie, na rodziny, a to czyni je wyczulonymi na zauważanie słabych punktów: kruchości ludzkich postaw, biedy, podziałów, dyskryminacji. To czyni je gotowymi do interweniowania przez zasygnalizowanie tych braków, komu trzeba; kto ma obowiązek zainterweniować i uzdrowić sytuację. To czyni je gotowymi do interweniowania przez własną inicjatywę i przygotowanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama