Już 53. dobę ratownicy szukają górników. Do wstrząsu w kopalni "Wujek" Ruch Śląsk, po którym nie zgłosiło się dwóch pracowników, doszło 18 kwietnia.
Na miejscu przez cały czas pracuje kombajn. Drążony jest chodnik. W nocy do czwartego przewiertu, po jego poszerzeniu, jeszcze raz została zapuszczona kamera. Niestety, pokazała znów jedynie rumosz.
Zaginieni to pracownicy oddziału maszynowego, którzy na dole prowadzili prace konserwacyjno-remontowe. Akcja poszukiwawcza trwa już prawie dwa miesiące i nadal nie wiadomo, co się z nimi stało.
Jak podkreślają ratownicy, po wypadkach na kopalni bywało, że upłynął rok, zanim odnaleziono zaginionych.
«
‹
1
›
»
oceń artykuł








