Nowy numer 48/2020 Archiwum

Błogosławiony, kto bierze swój krzyż…

Po roku przerwy archidiecezja katowicka wysłała grupę animatorów ruchu oazowego do przyjęcia uroczystego błogosławieństwa w trakcie Centralnej Oazy Matki.

Ceremonia ta odbyła się tradycyjnie podczas jutrzni w niedzielę Zesłania Ducha Świętego, w światowym centrum oazy, jakim jest Krościenko nad Dunajcem. Tym razem jednak pogoda nie pozwoliła na celebrację liturgii w plenerowym Wieczerniku św. Jana Pawła II. Rekordowo licznie zebrani pielgrzymi musieli zmieścić się w kościele pod wezwaniem Chrystusa Dobrego Pasterza u ujścia Krośnicy do Dunajca.

Kandydatom do błogosławieństwa towarzyszyli ich poręczyciele oraz Diecezjalna Diakonia Formacji Diakonii na czele z ks. Waldemarem Maciejewskim, moderatorem domu formacyjnego w Wiśle-Jaworniku. - To był piękny czas, piękne doświadczenie wspólnoty i bycia razem. Cieszę się wami, drodzy animatorzy, i jestem dumny z tego, że mogłem tam z wami być. Cieszę się waszą gotowością do służby w Kościele - mówił.

Długo wyczekiwanej jutrzni przewodniczył ks. Aleksander Suchocki z diecezji łomżyńskiej, który w homilii objaśnił znaczenie trzech greckich słów wyrytych na krzyżu animatorskim: phos (światło), zoe (życie) oraz agape (miłość składająca siebie w ofierze). Wezwał animatorów do przekładania „światła” nauki Kościoła na język życia i miłości. Mówił również, że powinni być jak odpowiedzialni milionerzy, którzy roztropnie zarządzają swym wielkim majątkiem.  - A każdy z waszych uczestników jest wart o wiele więcej niż ten milion! Pamiętajcie o tym!

Następnie celebrans wywołał z imienia i nazwiska wszystkich kandydatów i odmówił nad nimi modlitwę błogosławieństwa. Stało się. Ruch Światło-Życie wzbogacił się o 150 autentycznych liderów, mających aprobatę Kościoła i posłanych do ewangelizacji.

Zewnętrznym znakiem przyjętej misji miały być wspomniane już krzyże animatorskie. Po ich poświęceniu w prezbiterium pojawił się bp Adam Wodarczyk, jeszcze moderator generalny ruchu, który z radością począł nakładać je animatorom na szyje. Kolejnym przystankiem na drodze błogosławionych było spotkanie z panią Dorotą Seweryn, pierwszą współpracownicą ks. Blachnickiego, która od 55 lat mieszka i działa w centrum oazowym na Kopiej Górce. Ona również, zgodnie z tradycją, podjęła się wręczania imiennych, numerowanych dyplomów.

- Błogosławieństwo animatora ruchu to dla mnie pewne potwierdzenie tego, kim jestem i dla Kogo jestem. Tego, że w Ruchu Światło-Życie, w którym się wychowałam, pragnę także służyć, trwać i wciąż na nowo i bardziej odkrywać Boga i Kościół - dzieliła się po porannej liturgii animatorka Dorota Hajduk.

Zesłanie Ducha Świętego nie wiąże się jedynie z „krzyżowaniem” animatorów. Jest to całe Triduum Pentakostalne, czyli trzydniowe spotkanie z Duchem Świętym w słowie, sakramencie i wspólnocie. Istotny jego punkt stanowi m.in. nocne czuwanie charyzmatyczne z Godziną Czytań. Po raz kolejny prowadziła je diakonia tyskiego Centrum Duchowości, na czele z ks. Dawidem Drobiszem i Aleksandrem Bańką.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama