Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nowy pas startowy na lotnisku Katowice

Pierwszy rejsowy samolot wystartował w czwartek rano po godz. 6 z nowej drogi startowej międzynarodowego portu lotniczego Katowice. Nowa droga o długości 3200 metrów ma dać lotnisku nowe możliwości rozwoju, m.in. w kierunku lotów transatlantyckich i ciężkiego cargo.

"To jedna z najdłuższych dróg startowych w Polsce. Myślę, że da nam to nowe możliwości rozwoju; będzie można polecieć z tego lotniska w najdalsze zakątki świata" - mówił w czwartek rano prezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zarządza lotniskiem, Artur Tomasik.

"Śląsk to potężny region, który rozwija się gospodarczo. Ta droga to narzędzie do budowania strategii rozwoju gospodarczego Śląska. Dzisiaj mamy produkt, który na rynku będzie, myślę, bardzo dobrze oceniany. Mamy już m.in. zapytania od linii lotniczych cargo; Polskie Linie Lotnicze LOT planują uruchomienie w przyszłym roku połączenia z naszego portu do Chicago - również dlatego, że mamy infrastrukturę, która na to pozwala" - podkreślił prezes GTL.

Budowa drogi - równoległej do starej, lecz przesuniętej o blisko 200 m na północ - trwała od początku 2013 r. do listopada ub. roku (choć cały proces przygotowania i realizacji inwestycji zajął siedem lat). Betonowa droga ma 3200 m długości (a więc jest dłuższa o 400 m od dotychczasowej, z możliwością przedłużenia o kolejne 400 m) i 45 metrów szerokości (plus po 7,5 m poboczy z każdej strony).

Takie parametry - wraz z odpowiednią infrastrukturą - umożliwiają obsługę największych współczesnych statków powietrznym z pełnym obciążeniem. "Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy z tego lotniska latali na coraz dalsze destynacje, do Ameryki Północnej, może do Ameryki Łacińskiej" - zaznaczył Tomasik.

Przeniesienie ruchu z dotychczasowej na nową drogę startową rozpoczęło się w nocy ze środy na czwartek. Najpierw między godziną 1, a 6 starą drogę zamknięto dla ruchu lotniczego - na czas prac związanych z dostosowaniem istniejącej części pola manewrowego. Między godziną 6, a 7 lotnisko otwarto - tylko dla samolotów startujących. Od godziny 7 do 14 nastąpi kolejna przerwa. Po godz. 14 zaplanowano pierwsze lądowanie.

Jak wyjaśnił PAP dyrektor ds. inwestycji GTL Bartosz Bednarczyk, do godz. 6 na lotnisku wykonano łącznie ok. stu czynności związanych m.in. z usuwaniem starych oznaczeń, zakrywaniem starych znaków pionowych i oświetlenia, malowaniem nowych linii czy czyszczeniem nowej drogi startowej. W kolejnej przerwie, do godz. 14 zostanie wykonana jeszcze podobna liczba czynności.

W czasie przerw związanych samoloty mające planowo lądować w Katowice Airport są przekierowywane na inne, pobliskie lotniska.

Jako pierwszy z nowej drogi startowej wystartował o godz. 6.10 samolot linii Wizzair do Londynu-Luton. Kolejno startowały potem rejs Lufthansy do Frankfurtu i czarter Small Planet do Hurghady. Pierwszy na nowej drodze ma wylądować po godz. 14. rejs linii Germanwings z Duesseldorfu. Ostatnim samolotem lądującym na starej drodze był o godz. 0.36 rejs Wizzaira z Doncaster.

Nowa droga została wyposażona m.in. w świetlne i radiowe pomoce nawigacyjne, dzięki którym - po przeprowadzeniu jeszcze pewnych inwestycji - samoloty będą mogły lądować przy widzialności wzdłuż drogi nie mniejszej niż 300 m i widzialności pionowej nie niższej niż 30 m.

Umożliwi to system ILS II kategorii, który powinien stać się dostępny w 2016 r. Do tego czasu na lotnisku działał będzie obecny ILS I kategorii, który umożliwia lądowania przy widzialności poziomej wzdłuż drogi startowej 550 m i pionowej (czyli podstawie chmur) 60 m - na tzw. kierunku podstawowym, czyli od strony Siewierza.

Po uruchomieniu nowej drogi startowej dotychczas wykorzystywana zostanie przekształcona w drogę kołowania. Przedstawiciele lotniska akcentują, że stara droga nie mogłaby już spełniać długo swojej funkcji - niezależnie od jej niedostosowania do zmieniających się przepisów, od czasu do czasu trzeba było ją zamykać, aby specjalną techniką naprawiać uszkodzenia.

Wykonana przez firmę Budimex nowa droga startowa z pełną infrastrukturą kosztowała 157 mln zł. Było to jedno z dwóch zadań wykonanych w trakcie największej inwestycji w historii lotniska. Drugim była zakończona w 2013 r. rozbudowa płyt postojowych i modernizacja części dróg kołowania, która kosztowała 81 mln zł.

Oba te przedsięwzięcia wsparły środki UE z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Wielkość dofinansowania to 107 mln zł, wobec ponad 267 mln zł całości kosztów brutto.

29 marca wszedł w życie letni rozkład lotów z Katowic, który przewiduje najwięcej połączeń w historii tego portu lotniczego. Uwzględnia on łącznie 95 kierunków, w tym 35 regularnych. Ta oferta ma pomóc w osiągnięciu w bieżącym roku liczby 3 mln odprawionych pasażerów (w ub. roku było to 2,7 mln osób).

Sprzyjać temu powinno też zakończenie w tym roku kilku innych inwestycji, które powinny podnieść jakość obsługi pasażerów i ułatwić funkcjonowanie liniom lotniczym. W czerwcu ma się zakończyć budowa nowej płyty do odladzania samolotów, a na początku wakacji pierwsi pasażerowie skorzystają z nowego terminalu przylotowego - tzw. terminalu C.

W trzecim kwartale rozpocznie się rozbudowa hali odlotów w terminalu A (zostanie powiększona dwukrotnie - o powierzchnię uwolnioną po przeniesieniu obsługi przylotów do terminalu C). Równolegle nadal będzie trwała budowa nowego terminalu cargo, która powinna zakończyć się w drugim kwartale 2016 r.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama