Nowy numer 43/2020 Archiwum

Się podziało na synodzie

Były i dyskusja, i poprawki, i poprawki do poprawek, zdania ważne i mniej ważne. W kuluarach zaś zawiązywały się nowe frakcje i znajomości.

Tak w skrócie wyglądała II sesja plenarna II Synodu Kościoła Katowickiego. Poświęcona została dokumentom przygotowanym przez Komisję ds. Społecznych oraz Komisję ds. Posługi Charytatywnej. Pierwszej przewodzi ks. Arkadiusz Wuwer, drugiej – ks. Tomasz Nowak.

Dla kogo dokumenty?

Mniej więcej dwa tygodnie przed każdą sesją członkowie synodu otrzymują dokumenty wypracowane przez komisje, którym poświęcona jest następna sesja. W tym czasie mogą zgłaszać swoje poprawki. Jaki wniosek można wysnuć po II sesji? Pierwszy – pozytywny – w czasach, kiedy czytanie ogranicza się do minimum, okazuje się, że nasz Kościół żywo zainteresowany jest możliwością współtworzenia propozycji wypracowanych przez specjalistów konkretnych dziedzin.

Drugi – mniej pozytywny – wydaje się, że członkowie synodu większy nacisk kładą na nieścisłości językowe, a nie na konkretne propozycje komisji. – Synodu wszyscy się uczymy – stwierdził na koniec sesji abp Wiktor Skworc, zachęcając, by następnym razem przenieść akcenty. Z treści językowej na merytoryczną. – Bracia i Siostry, powołani na II synod! Nie ma przesady w stwierdzeniu, że podejmowanie przez Kościół spraw społecznych i dzieł charytatywnych to sprawdzian autentycznej miłości i wiarygodności ewangelizacji. Pozwólmy, niech Duch Święty uczyni nas – przez zaangażowanie w sprawiedliwość społeczną i miłość miłosierną – narzędziami ewangelizacji – mówił na rozpoczęcie obrad. Uwag było sporo. Świeccy mocno zainteresowali się propozycjami Komisji ds. Społecznych. To przede wszystkim oni zgłaszali poprawki do dokumentu. Zastrzeżenia do propozycji Komisji ds. Posługi Charytatywnej z kolei w głównej mierze mieli księża. Przypomnijmy, że Komisja ds. Społecznych na podstawie ankiet przeprowadzonych wśród świeckich oraz duchownych zdefiniowała 10 trendów społecznych warunkujących przebieg i efektywność misji ewangelizacyjnej Kościoła katowickiego na początku XXI wieku. Mają one przede wszystkim negatywny wydźwięk. Co nie podoba się niektórym członkom synodu. – Trudno dyskutować z wynikami ankiet – komentowali inni. Ks. Arkadiusz Wuwer, z kolei, przyznał, że w nauczaniu społecznym zabiera się głos wtedy, gdy rodzą się problemy. I takie zadania wyznaczył też komisji, której przewodzi. Komisja proponuje więc m.in. reaktywowanie archidiecezjalnego Studium Katolickiej Nauki Społecznej, organizację cyklicznych Tygodni Społecznych, powołanie Górnośląskiego Obserwatorium Społecznego / Piekarskiego Centrum Katolickiego Nauczania Społecznego (nazwa zależna od roli, jaką będzie pełniło to miejsce). Komisja zauważa także potrzebę powołania Duszpasterstwa Związków Zawodowych oraz Duszpasterstwa Bezrobotnych i Poszukujących Pracy. Dokumentowi wypracowanemu przez komisję członkowie synodu zarzucali zbytnią zawiłość, naukowy język. W rezultacie po dyskusji i głosowaniu rozwinięto niektóre punkty, z innych sformułowań zrezygnowano. Ciekawe spostrzeżenia miała jedna z pań, zabierająca głos w sprawie zawiłości dokumentu. – My, jako synod, jesteśmy głosem doradczym arcybiskupa – stwierdziła. – Nasze sformułowania musimy więc zgłaszać językiem zrozumiałym dla arcybiskupa. Po gromkim śmiechu, jaki rozległ się w auli Wydziału Teologicznego UŚ, metropolita katowicki podziękował jej za uwagę i przyznał, że „to nie był głos sponsorowany”. Z kolei ks. Grzegorz Strzelczyk, sekretarz synodu, obiecał, że kiedy gotowy będzie cały dokument posynodalny, powstanie także kilkunastostronicowa broszura, streszczenie całości, przełożona „z naszego na polski”. – Jeśli będą tam trudne sformułowania, możecie mnie państwo ścigać do końca moich dni – przyznał żartobliwie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama