Nowy numer 25/2018 Archiwum

Spółka w ogniu

Górnicy śpiewają Mazurka Dąbrowskiego, odpalają race i skandują, domagając się odejścia prezesa Zagórowskiego – najczęściej niecenzuralnie. Taka sytuacja pod siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej stała się już zwyczajem.

Związkowcy zgodzili się na wiele bolesnych cięć w górniczych przywilejach, m.in. na uzależnienie 14. pensji od zysku spółki. Mimo parafowania porozumienia z zarządem na ten temat sytuacja na kopalniach wcale się nie uspokajała. Przeciwnie, kiedy w 13. dobie strajku w kopalniach spółki zamykaliśmy ten numer „Gościa Katowickiego”, związkowcy właśnie zaostrzali protest. Żądali spełnienia ich głównego postulatu, czyli odwołania prezesa Jarosława Zagórowskiego. Zdecydowali o strajku okupacyjnym w kopalniach. W samym Jastrzębiu w „Zofiówce” i „Boryni” miała się też zacząć dodatkowo głodówka.

Prezes: o co strajkujemy?

Z kolei zarząd spółki w poniedziałek 9 lutego wzywał górników do zawieszenia strajku. Alarmował, że każdy jego dzień oznacza 27 mln zł utraconych przychodów. „Po dwóch tygodniach, gdzie każdy dzień strajku przynosi realne straty i pogarsza i tak już trudną sytuację firmy, odpowiedzcie sobie na pytanie: o co właściwie strajkujemy? Czy tak drastyczne rozwiązanie, jakim jest wstrzymanie pracy zakładu na tak długi okres, jest warte postulatów, o jakich mówią liderzy związkowi?

Czy naprawdę ma na celu poprawienie sytuacji pracowników i spółki?” – napisali w skierowanym do załogi apelu prezes z zastępcami. Prezes Jarosław Zagórowski na konferencji prasowej ostrzegł, że strajk może doprowadzić firmę do upadłości. Dodał, że postój ścian i przodków doprowadził do wzrostu zagrożenia pożarowego. Twierdził, że być może już pięć ścian trzeba będzie otamować i wyłączyć z ruchu na kilka miesięcy. Wzrosło też zagrożenie zawałami. „Nawet po zakończeniu strajku upłynie wiele dni, zanim ściany osiągną swoje wcześniejsze zdolności wydobywcze (…). Apelujemy! Zakończcie strajk! Nie niszczcie swoich miejsc pracy!” – napisał w liście wraz ze swoimi wiceprezesami.

Spółkę wydrenował rząd

Załoga nie przyjęła tego listu dobrze, ponieważ jest w niej rozpowszechnione przekonanie, że za złą sytuację spółki w największym stopniu jest odpowiedzialny właśnie sam prezes Zagórowski. Twierdzą, że spadek cen węgla z 300 na 120 dolarów to tylko jedna z przyczyn, wcale nie główna.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama