Nowy numer 25/2018 Archiwum

Światełko w tunelu

Kolejna tura negocjacji pomiędzy zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej a związkami zawodowymi nie zakończyła się porozumieniem, jest jednak zbliżenie stanowisk. Posłuchaj relacji z wczorajszych rozmów.

Rozmowy zakończyły się przed 2 w nocy, wznowione zostaną w czwartek o 15.00. Szef sztabu protestacyjno-strajkowego, Piotr Szereda jest jednak dobrej myśli.

Siedziba Jastrzębskiej Spółki Węglowej w nocy 4 lutego   Siedziba Jastrzębskiej Spółki Węglowej w nocy 4 lutego Przemysław Kucharczak /Foto Gość Warunkiem strony związkowej przyjęcia wypracowanego porozumienia jest dymisja prezesa JSW, Jarosława Zagórowskiego. Wczorajsze rozmowy trwały 9 godzin. Najpierw odbywały się w ośrodku kultury w Świerklanach, później w siedzibie spółki w Jastrzębiu Zdroju. Udało się podczas nich wypracować propozycje, które zakładają oszczędności rzędu 200 mln zł rocznie. - Wyrzeczenia będą zarówno po stronie zarządu, jak i załogi - mówił P. Szereda.



Mediator w sporze, były wicepremier i minister pracy Longin Komołowski, jest jednak bardzo zadowolony z efektu rozmów. Mówił, że ma w ręku dokument z konkretnymi kwotami i zapisami.

P. Szereda podkreślał jednak, że mimo tych wstępnych ustaleń wydobycie wciąż będzie wstrzymane.

Bezterminowy strajk polegający na wstrzymaniu wydobycia w kopalniach JSW trwa od środy 28 stycznia. Część górników wczoraj zdecydowała się na prowadzenie protestu pod ziemią.

 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • gpe
    05.02.2015 13:41
    No i pięknie!
    Górnicy, kolejarze, pocztowcy, stoczniowcy, lekarze i pielęgniarki...
    Za nimi ma się kto wstawić.
    A ja, podobnie jak miliony Polaków, pracuję w małej firmie. Powszechną praktyką w takich firmach jest zatrudnianie na czarno, albo na umowy śmieciowe, pracujemy po 10-12 godzin bez żadnych dodatków do wynagrodzenia "godzinowego", do tego kilka godzin pracy w każdą sobotę. Kiedy zbliża się termin wypłaty, szef zaczyna "robić fochy", a całkowicie obraża się, kiedy upominamy się o swoje wynagrodzenie. Ja osobiście w takiej rozmowie usłyszałem, że szef pieniędzy na wypłatę nie ma, a moje rachunki itp. to moja sprawa... Wiem, wiem... Powiecie, że trzeba zmienić pracę. Spróbujcie ją znaleźć ;-)

    Rozumiem, że partie i politycy maja to gdzieś... Ale miło byłoby, gdyby Kościół wspomniał coś o takim traktowaniu wielu Polaków... No ale my nie jesteśmy masą górników... możemy wyłącznie znosić nasze poniżenie.
    Czy kiedyś ktoś choćby wspomni o takich ludziach? Wątpię... "Gość" też się tym nie zajmie, bo i po co... Nas nie widać... Może wobec tego nas nie ma??
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama