Mali kolędnicy misyjni w tym roku pomagali swoim rówieśnikom z Indii. W sobotę 10 stycznia wielu z nich spotkało się w kościele św. Barbary w Rudzie Śl.-Bykowinie, żeby wspólnie adorować Dzieciątko Jezus i wymienić się doświadczeniami z kolędowych tras.
Dzieci przybyły do kościoła w barwnych strojach, wśród których przeważały indyjskie sari i kamizy. Były też tradycyjne stroje kolędników: Świętej Rodziny, aniołów, pasterzy, królów. Zadaniem każdej grupy było przygotowanie daru dla Dzieciątka, korzystając jedynie z... folii aluminiowej. Kreatywność dzieci przerosła oczekiwania organizatorów. Mali kolędnicy w ciągu kilkunastu minut wyprodukowali prawdziwe arcydzieła z nietypowego materiału: serca, klucze, dzbany, domki, ryksze.
Z kolędnikami spotkał się abp Wiktor Skworc. - W prezencie dla indyjskich dzieci dałyście to, co macie najcenniejsze: swój czas, a to jest wyrazem miłości - powiedział arcybiskup.
Metropolita katowicki przypomniał dzieciom postać bł. Matki Teresy z Kalkuty, przez całe swoje życie związanej z najbiedniejszymi w Indiach. - Matka Teresa pewnego razu odwiedziła Katowice - opowiadał arcybiskup. - W tym mieście powstał dom, w którym siostry Misjonarki Miłości służą ubogim. Obecnie mieszkają tam także Hinduski.
Kolędnicy misyjni to dzieci, które pomagają swoim rówieśnikom w krajach misyjnych i modlą się za nich w ramach Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. W okresie Bożego Narodzenia odwiedzają rodziny w parafiach, opowiadają o trudnej sytuacji rówieśników w krajach misyjnych, odgrywają przygotowane scenki, śpiewają kolędy i zbierają ofiary. W Polsce po raz pierwszy kolędnicy wyruszyli w trasę w 1993 roku.
- W naszej archidiecezji z roku na rok przybywa kolędników misyjnych, coraz więcej grup angażuje się w to dzieło - mówi ks. Grzegorz Wita, moderator archidiecezjalny Papieskich Dzieł Misyjnych. - W tym roku pieniądze pozyskane przy okazji tej akcji przeznaczone są na projekty edukacyjne i zdrowotne, których adresatami są ubogie dzieci w Indiach.









