Nowy numer 2/2021 Archiwum

Cieszysz się? Naprawdę?

Gdy narodził się Jezus, całe niebo oszalało z radości. Aniołowie darli się po nocy, ogłaszając chwałę Bożą.

Raduj się świecie, przyszedł Pan! - gruchnęło. Narodzeniu Jezusa towarzyszyła radość nie z tej ziemi.

Cieszysz się? Naprawdę?

- Radości nie można sobie postanowić, spreparować, wyprodukować za pomocą woli - tłumaczy siostra Bogna Młynarz. - Doświadczenie pokazuje, że jeśli się żyje w Bożej obecności, w doświadczeniu łaski, to w sposób naturalny rodzi się z tego radość. Bez osobistej przyjaźni z Bogiem nasze chrześcijaństwo staje się smutne...

Gdy narodził się Jezus, całe niebo szalało z radości. Aniołowie darli się po nocy, ogłaszając chwałę Bożą. Tacy autentyczni w tej radości, bo zaprzyjaźnieni z Bogiem, jak nikt. Smutek jest domeną szatana, który od tej cudownej relacji sam się oderwał.

Nie życzę nikomu "wesołych świąt", bo nie o wesołość tu chodzi. Życzę wejścia w głęboką relację z przychodzącym Bogiem, wyjątkowej przyjaźni, która nareszcie, z pokładów smutku i beznadziei, wydobędzie prawdziwą radość.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama