Nowy numer 43/2020 Archiwum

Papież na przerwie

Nie uda się wypchnąć chrześcijaństwa z życia publicznego, jeśli takich inicjatyw będzie więcej. Śląskie szkoły im. Jana Pawła II uroczyście przyjmują dziś relikwie swojego patrona.

Na noc relikwie są przenoszone do kościoła, żeby o poranku znów pojawić się na szkolnym korytarzu. Taka peregrynacja wygląda wręcz jak wyzwanie rzucone politycznej poprawności. Przecież właśnie dzisiaj nieliczne, ale bardzo wpływowe środowiska próbują wypchnąć chrześcijaństwo z życia publicznego. Powołują się przy tym na „świeckość” państwa rozumianą w sposób agresywny i wykluczający, zupełnie niezgodnie z wielkimi tradycjami polskiej tolerancji. Na szczęście zdrowy rozsądek w Polsce nie ginie i uczniowie witają w szkołach relikwie swojego patrona.

Takie pójście pod prąd obowiązującym trendom jest zresztą zgodne z życiowymi wyborami Karola Wojtyły. Wśród cytatów z tego patrona rozwieszonych w Zespole Szkół nr 1 w Czerwionce-Leszczynach jest zdanie, które właśnie tę prawdę wyraża: „Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd”. Święty papież jest patronem tutejszego gimnazjum i podstawówki. Jego relikwie przyjechały tu 17 listopada z gimnazjum w Kobiórze pod Pszczyną. Stanęły na podwyższeniu w szkolnym holu. – Inna atmosfera jest teraz w szkole – relacjonują jedna przez drugą Alicja, Emilia, Paulina i dwie Julie z VI b. – Przynajmniej dla nas, bo chłopcy... Ale ogólnie wydaje się, że jednak ciszej jest w szkole – oceniają. Jakim cudem tak się dzieje? – Bo mamy teraz możliwość pogadania z Janem Pawłem II tak sam na sam – wyjaśnia pogodnie Paulina. Rzeczywiście, sami widzieliśmy, jak wielu uczniów podchodziło na przerwie do relikwii największego człowieka w historii Polski bez jakiegoś poczucia wstydu przed kolegami. – Pytają mnie albo nauczycieli z dyżuru: „Możemy dotknąć?”. Mogą, bo choć to świętość, to jednak taka świętość, którą można wziąć do ręki, pocałować, której z bliska można się przyjrzeć – mówi Anna Bober, dyrektor szkoły. – Proszę zauważyć, że Jan Paweł II jest autorytetem dla wszystkich. Nie tylko dla katolików, ale nawet dla niewierzących. To niezwykły przykład człowieka, który kocha innych ludzi. Który z drugim człowiekiem jest tak blisko jak nikt inny. Chcemy się stawać do naszego patrona podobni – deklaruje.

Oprócz uczniów do relikwii w wolnych chwilach podchodzili nauczyciele, pani woźna, pani ze sklepiku, sprzątaczki, a także rodzice, którzy akurat przyszli na konsultacje. – Widziałem, że łzy w oczach mieli nawet dorośli. Nie wszyscy z nich chodzą do kościoła, niektórzy żyją w konkubinatach, na co dzień karmią się czymś innym – mówi ks. Mateusz Drobny, katecheta. – Ja też z tej okazji przypomniałem sobie różne filmiki z internetu na temat Jana Pawła II. W jednym z nich o papieżu opowiada jego ceremoniarz. Przyznam, że można się nawrócić... – uważa.

19 listopada relikwie Karola Wojtyły odebrali ze szkoły w Leszczynach młodzi z rybnickiego Gimnazjum nr 10. Zanieśli je pieszo, na kolejne trzy dni, do swojej szkoły w dzielnicy Ligota-Ligocka Kuźnia. Stamtąd trafią do Żor i Jastrzębia. Szkół im. Jana Pawła II w archidiecezji katowickiej jest 29. Peregrynacja będzie w nich trwała do połowy stycznia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama