Okazuje się, że do życia wystarczy nie więcej niż 10 kilogramów dobytku i trochę ludzkiej życzliwości. Basia, Magda i Klaudia z takim bagażem przeszły blisko 1900 kilometrów do Rzymu. – Gdyby to z założenia nie była pielgrzymka, szybko wsiadłabym w najbliższy pociąg do domu – przyznaje Magda, studentka logistyki z Rojcy. – Ewentualnie w samolot do Rzymu – dodaje Basia, spiritus movens całego przedsięwzięcia.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








