Nowy numer 2/2021 Archiwum

Biskup z półpustyni

Rybniczanin obejmie diecezję. I to w... Brazylii.

To ojciec Jan Kot, oblat. Urodził się w 1962 r. Makowie Podhalańskim, ale wychował na osiedlu w Rybniku-Boguszowicach. Także w Rybniku skończył technikum budowlane. W 1985 r. wstąpił do Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. W Brazylii pracuje od 20 lat, z których większość spędził na bardzo trudnym, półpustynnym terenie na północy kraju. W 2009 r. odwiedził go tam ks. Piotr Larysz, obecnie stały katecheta w Knurowie, który pochodzi z tej samej parafii św. Barbary w „nowych” Boguszowicach. Wraz z nim do Brazylii poleciał pochodzący z Rudy Śl. ks. Michał Haśnik.

– Byliśmy pierwszymi księżmi z Polski, którzy go tam odwiedzili. Bardzo się tym ucieszył. Przedtem go odwiedzili tylko świeccy przyjaciele – mówi ks. Piotr. Do ówczesnej parafii o. Jana goście jechali z lotniska w Recife przez dwa dni. – Jest tam sucho, ciepło i wszędzie daleko. Drogi są gruntowe. Jeździliśmy z nim po wodę aż 250 km terenowym pick-upem, a on po drodze odwiedzał pochodzących z parafii studentów, pytał, co u nich słychać, obok nikogo nie przeszedł obojętnie – wspomina ks. Piotr. – Troszczył się o młodych księży, także tych z sąsiednich parafii, zawsze pytał: „Czy czegoś nie potrzebujesz?”. To wspaniały duszpasterz i bardzo przyjazny człowiek. Zaszczepił w ludziach żyjących na tych półpustynnych terenach nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego i Matki Bożej Fatimskiej. Ma wielką pobożność maryjną. Kiedy z nim jeździliśmy, odmawialiśmy w tym pick-upie Różaniec.

Biskup nominat Jan jest duszpasterzem w południowoamerykańskim stylu, jaki całemu światu prezentuje dziś papież Franciszek. – Kiedy odwiedzaliśmy brazylijskie rodziny, on nie czekał, aż go obsłużą, tylko szedł do kuchni i sam przygotowywał wspólny posiłek. Widać po nim zapracowanie, fizyczne zmęczenie, ale też wielką wiarę – uważa ks. Larysz. W Rybniku o. Jan Kot był ostatnio w lipcu. Jego siostra mieszka dziś w Szkocji, ale na cmentarzu w Boguszowicach leżą jego rodzice. Diecezję Zé Doca na północy Brazylii obejmie prawdopodobnie w październiku. – Jak Bóg pozwoli, pojedziemy na sakrę biskupią w kilka osób z Boguszowic. Dzwoniłem do niego i wyczułem w jego głosie, że byłby tym bardzo wzruszony – mówi ks. Piotr.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama