Nowy numer 24/2021 Archiwum

Ze świata do Piekar

Pielgrzymka Mężczyzn i Młodzieńców. Kilkadziesiąt tysięcy panów ze Śląska, Małopolski, Podhala, a także Niemiec, Belgii, Zambii i... Peru zapełniło wzgórze kalwaryjskie w Piekarach Śl. Mszy św. przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz.

Zanim Piekary zapełniły się pielgrzymami, tradycyjnie dzień wcześniej w Miejskim Domu Kultury odbyło się XXIII Piekarskie Sympozjum Naukowe. W tym roku towarzyszyło mu hasło: „Rodzina Miłością Wielka (?)”. Z tym znakiem zapytania mieli zmierzyć się naukowcy biorący w nim udział. Sympozjum stanowi także integralną część Metropolitalnego Święta Rodziny. Ks. dr hab. Antoni Bartoszek, dziekan Wydziału Teologicznego UŚ, rozpoczął od modlitwy słowami Hymnu o miłości z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian. Sympozjum otworzyli prezydent miasta Stanisław Korfanty i abp Wiktor Skworc. Prezydent zauważył, że w relacjach z mieszkańcami miasta widać wiele problemów, jakie przeżywają rodziny. Arcybiskup Skworc podziękował obecnemu w sali abp. seniorowi Damianowi Zimoniowi za to, że  23 lata temu przyczynił się do zorganizowania pierwszego sympozjum w Piekarach Śl. Tegoroczne przygotowały miasto Piekary Śl. i Wydział Teologiczny UŚ.

Z Ameryki i Afryki

Pielgrzymka Mężczyzn i Młodzieńców do MB Piekarskiej od lat przyciąga tysiące Ślązaków. W tym roku kolejny raz wzięli w niej udział także ludzie z innych krajów, a nawet kontynentów. Z Ameryki Południowej przybyła grupa Peruwiańczyków. Przyjechali do Polski z pracującą wśród nich świecką misjonarką Magdaleną Tlatlik, która pochodzi ze Świętochłowic. Z Zambii do Piekar Śl. przyjechał abp Ignatius Chama, który jest biskupem w diecezji Kasama i administratorem diecezji Mpika, gdzie od 30 lat posługują księża archidiecezji katowickiej. Abp Chama dzień wcześniej brał udział w III Kongresie Misyjnym Archidiecezji Katowickiej. Afrykanin był zszokowany liczbą mężczyzn w Piekarach. Wcześniej szacował, że przyjdzie ich około 1000. – Opowiem o tym w Zambii – obiecał. – U nas mężczyźni mają sto wymówek, żeby wykręcić się od praktyk religijnych. Podczas pielgrzymki do Piekar wziął udział także w godzinie młodzieżowej. Z Włoch przyjechała Wanda Gawrońska, siostrzenica bł. Piotra Jerzego Frassatiego, która dzień wcześniej brała udział w ewangelizacji Rybnika. Prawie 1000 km rowerami ze Stuttgartu do Piekar Śl. pokonali Augustyn Bogucki i Franek Chwila, którzy pracują w Szwajcarii i w Niemczech. Pielgrzymka rowerowa zajęła im 10 dni. Jechali przez Bawarię, Czechy, by zakończyć podróż u stóp Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. – Przez całą podróż czuliśmy, że jesteśmy w dobrych rękach, że czuwa nad nami Opatrzność Boża – podkreślali po przyjeździe na miejsce. Obaj pielgrzymowali przez lata jako dzieci, potem młodzi mężczyźni. – Jeździło się też na rowerze, na ukrainie – opowiada Franek. – Chodziłem zawsze z ojcem – dodaje Augustyn. – Dzisiaj, po jego śmierci, właśnie tu, na kalwarii piekarskiej, czuję jego obecność. Już od samego rana sznur pielgrzymów ciągnął drogami prowadzącymi do Piekar Śl. Niektórzy jechali autokarami, samochodami lub rowerami. W pielgrzymce brały udział całe rodziny. Od godz. 8 trwała wspólna modlitwa na kalwaryjskim wzgórzu. W imieniu wszystkich pielgrzymów Matkę Bożą powitał Robert Klimek. – Z pełną świadomością wypowiadamy słowa: „Wierzymy w Syna Bożego” – mówił przedstawiciel mężczyzn. Podczas słowa, jakie abp Skworc skierował do pątników, odtworzono także fragment nagrania z przemówienia św. Jana XXIII do pielgrzymów w Piekarach 26 maja 1963 r.

Wartość słowa

Mszy św. przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Kiedy na powitanie wybrzmiało potężne „Szczęść Boże!”, które trzykrotnie dobyło się z tysięcy męskich gardeł, metropolita krakowski powiedział: – Te słowa zawierają w sobie siłę Ślązaków i program ich życia. Kard. Dziwisz podziękował Ślązakom za to, że ufundowali kaplicę piekarską w Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie zawisła kopia obrazu MB Piekarskiej. – Nie zostawiajcie Jej samej. Odwiedzajcie Ją również w Krakowie – powiedział. Dodał, że Kraków, cała archidiecezja i biskup dziękują za ten dar ofiarowany z racji kanonizacji Jana Pawła II. Kard. Dziwisz powiedział, że w Piekarach formowały się w przeszłości, i formują się dzisiaj, sumienia Polski. – Wołajcie głośno: „My chcemy Boga! My chcemy prawdziwej wolności! Nie narzucajcie nam obcej ideologii, niszczącej nasze rodziny!” – mówił wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II. Mszę na wzgórzu kalwaryjskim koncelebrowali także biskupi seniorzy – Jan Wieczorek z Gliwic, Tadeusz Rakoczy z Bielska-Białej, Stefan Cichy z Legnicy, Władysław Bobowski z Tarnowa i arcybiskup senior Damian Zimoń z Katowic. Byli też biskupi pomocniczy – bp Piotr Greger z Bielska i bp Rudolf Pierskała z Opola. Razem z pozostałymi księżmi, którzy celebrowali Mszę św., byli także neoprezbiterzy z archidiecezji katowickiej, a wśród nich franciszkanie i cysters. Homilię wygłosił kard. Zenon Grocholewski, prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej. Mówił o błogosławieństwie i niszczycielskiej mocy słowa. Kardynał zwrócił uwagę, że opanowanie języka pozwala nam kierować sobą, a słowem można uczynić bardzo dużo dobrego. – Czy ktokolwiek z nas nie doznał w swoim życiu dobroczynnej mocy przyjaznego słowa, zwłaszcza w chwilach trudnych? – pytał. Przypomniał jednak, że słowem można czynić nie tylko dużo dobrego, ale i dużo zła. – Najwięcej grzechów popełnia się chyba językiem – zauważył piekarski kaznodzieja. Pielgrzymkową nowością było odczytanie modlitwy wiernych po śląsku. Pomysł ma być kontynuowany podczas kolejnych pielgrzymek. W Piekarach swoje stanowisko mieli rozłożone organizatorzy akcji „Stop pedofilii”. Zebrali około 2,7 tys. podpisów przeciw nowym programom nauczania, które, wprowadzone do szkół, mogą zagrażać dzieciom i całym rodzinom. Byli również przedstawiciele inicjatywy „Tato.net”, która pomaga mężczyznom stawać się 100-procentowymi ojcami. Trwała też akcja tworzenia bazy dawców szpiku kostnego. Uroczystości zakończyły się wykonaniem przez artystów „Nieszporów Piekarskich”.

Indianin i hanys o pielgrzymce

Kevin Arias Soto pielgrzym z Marco w środkowym Peru, goszczący z grupą młodych Peruwiańczyków w archidiecezji katowickiej – Przepiękne było to pozdrowienie, które ludzie trzy razy powtarzali. Ja to sobie porównuję do tych trzech pytań, które Pan Jezus zadał świętemu Piotrowi, czy Go kocha. W tym pozdrowieniu czuje się pewność, że my kochamy Pana Jezusa. Czuje się zaufanie, a także radość. Bardzo mi się podobało, że wszyscy na tej pielgrzymce jesteśmy przyjaciółmi. Chociaż my jesteśmy inaczej ubrani, jaskrawo, czujemy się tu tak samo jak wszyscy. Gdy szliśmy, ludzie się do nas uśmiechali. I kapłani też się do nas tak odnosili, że czuliśmy się jak ich przyjaciele, a nie jak ktoś, kto jest niżej w hierarchii. To jest fiesta przyjaciół. No i homilia tego kardynała z Rzymu mi się bardzo podobała. Tak prosta rzecz jak mówienie: „proszę”, „dziękuję”, „proszę o przebaczenie”. Myślałem o tym w kontekście mojego życia. Jan Rzepka urodzony w roku 1930, pochodzi z Rudy Śląskiej-Kochłowic, mieszka w Chorzowie – Od 14. roku życia chodzę do Piekar. W tym roku pielgrzymuję po raz 70. Chodzimy całą rodziną, z synami, wnukami. Wcześniej pielgrzymowała z nami także moja żona, ona chodziła ze mną na męską, ja z nią na kobiecą. Człowiek chodzi do Piekar, bo jest do tego przyzwyczajony, bo „bez Boga ani do proga”, trzeba mieć chęci i nie poddać się. Matka Boska nigdy mnie nie opuszcza i za to bardzo Jej dziękuję. Siły biorę stąd, że wódki, papierosów nie znam, no i uprawiałem sport, biegałem dziennie 5–10 km. Dzięki temu teraz nogi mnie nie bolą, jeszcze szpagat zrobię, a codziennie rano się gimnastykuję. W tym roku także, już po raz 25., wybiorę się na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama