Nowy numer 29/2021 Archiwum

Prałat wchodzi do szkoły

Rzadko się dzisiaj zdarza, żeby szkoła przyjmowała imię księdza. A w Łaziskach Górnych 14 maja tak się stało.

Ten ksiądz to zmarły przed 26 laty prałat Konrad Szweda. Choć był proboszczem w Łaziskach przez zaledwie 7 lat, ludzie wciąż tu o nim pamiętają. 14 maja jego imię przyjęła Szkoła Podstawowa nr 1. – Od kilku lat szkoła zastanawiała się nad odpowiednim patronem. Kandydatów przewinęło się kilku. Aż wreszcie w 2012 roku nauczycielka katechezy zorganizowała wystawę z okazji 100-lecia urodzin ks. Szwedy. Dzięki temu w zeszłym roku przyszedł nam na myśl pomysł: „A może on?” – wspomina Mariusz Respondek, wicedyrektor SP nr 1. – Ks. prał. Szweda to w Łaziskach wielki autorytet, zwłaszcza wśród pamiętających go dziadków i rodziców naszych uczniów. Najlepszym potwierdzeniem, że właśnie ten pomysł był trafiony, jest to, że jego kandydatura na patrona przeszła bez żadnych problemów, i wśród rodziców, i w Radzie Miasta.

Wzywać naszych zomo-o-owców!

Co tak niezwykłego jest w tym śląskim księdzu, że mieszkańcy Łazisk pamiętają o nim już przeszło ćwierć wieku po jego śmierci? – To była wielka postać. Więzień Auschwitz, w obozie spotkał się ze św. Maksymilianem Kolbem. Później był świadkiem w jego procesie i w czasie jego kanonizacji na placu św. Piotra celebrował Mszę św. z Janem Pa- włem II – tłumaczy M. Respondek. – To był człowiek, który wybudował kościół św. Floriana w Chorzowie i tam, w 1980 roku, przeszedł na emeryturę. Ale w następnym, 1981 roku, zmarł proboszcz z Łazisk. Arcybiskup Wiktor Skworc opowiadał, że ks. prał. Szweda przyszedł wtedy do niego, jako ówczesnego kanclerza kurii, i powiedział: „Księża umierają, a ja nie mam co robić!”. Poszli więc do biskupa Bednorza i ten zdecydował o posłaniu ks. Szwedy do Łazisk – relacjonuje. Ksiądz Konrad rozkręcił duszpastersko parafię Matki Bożej Królowej Różańca Świętego. – Choć był tu tylko 7 lat, zdążył wybudować salki parafialne, wychować kilku kapłanów i wpisać się w pamięć mieszkańców Łazisk – komentuje wicedyrektor szkoły. Ludzie żywo go pamiętają, nie tylko zresztą ze względu na jego świętość i autentyczność, ale i z powodu związanych z nim anegdot. Ks. Szweda był bowiem przy tym wielkim oryginałem. Cała diecezja płakała ze śmiechu, powtarzając sobie rozbudowane modlitwy wiernych, które wygłaszał z ambony. Na ślubie dwojga bardzo młodych ludzi zaśpiewał: „Módlmy się za tych młodych, którzy są tacy młodzi, aby Pan Bóg im błogosławił i w życiu im się powodziło, chociaż z doświadczenia wiem, że takie małżeństwa szybko się rozpada-a-ją”. Często te modlitwy przeradzały się w przegląd wydarzeń dnia, np.: „Módlmy się za władze Szwecji, które uwolniły ambasadę amerykańską z rąk terrorystów, i nie musiały wzywać naszych zomo-o-owców!”.

Z ambony o ciąży

Ewa Stachurska, dziś nauczyciel katechezy w Szkole Podstawowej nr 1, wspomina, jak kiedyś, za czasów ks. Szwedy, u progu roku szkolnego wszystkie trzy katechetki z Łazisk były w początkowej ciąży. Poszły mu o tym powiedzieć. – Nic jeszcze nie było widać. Ale ks. Szweda w czasie modlitwy wiernych i tak ogłosił całej parafii, że dzieci mają teraz szczególnie szanować panie katechetki, które są w stanie błogosławionym... – śmieje się. – Jednak on był na ambonie taki jak w życiu. Nigdy nie udawał. Nieraz się rozpłakał, kiedy mówił o Auschwitz. Potrafił wcześnie rano, jeszcze przed Mszą świętą, brać wiadro, szmaty i myć szyby z gablotek, żeby ludziom ogłoszenia dobrze się czytało. I był takim dobrym człowiekiem – mówi. – Nie zostawiał ludzi w potrzebie bez pomocy – wpada jej w słowo M. Respondek. Ze względu na jego pamięć szkoła nawiązała kontakt z katowickim Hospicjum Cordis. Uczniowie zbierają dary na rzecz jego pacjentów. Zresztą najmłodsi byli ks. Szwedzie szczególnie bliscy. – Pamiętał dzieci z obozowego szpitala w Auschwitz, którym wtedy nie umiał pomóc – mówi E. Stachurska. Na tablicy, która zawisła w SP nr 1, obok zdjęcia ks. Szwedy są zacytowane jego słowa: „Wśród najmniejszych najszczęśliwszy”. – Ks. Szweda to w Łaziskach taki autorytet, który możemy pokazywać młodym pokoleniom – mówi M. Respondek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama