GN 24/2018 Archiwum

Radwańska przegrała w półfinale

W turnieju WTA w Katowicach nasza tenisistka uległa Francuzce Alize Cornet 6:0, 2:6, 4:6.

Wszystkie dotychczasowe spotkania między trzecią w światowym rankingu Radwańską a dwudziestą drugą w tym zestawieniu Cornet kończyły się triumfem Polki. Sobotni mecz w Spodku odbył się równo miesiąc po ich poprzednim pojedynku w Indian Wells w 1/8 finału. Wcześniej jeszcze dwukrotnie grały przeciwko sobie w zawodach WTA. Dodatkowo w styczniu miały okazję zmierzyć się w finale Pucharu Hopmana. Wówczas w trzech setach wygrała krakowianka (trofeum wywalczyli jednak Francuzi, którzy wygrali z biało-czerwonymi 2:1).

Półfinałowy pojedynek w Katowicach zaczął się w sposób wymarzony dla Radwańskiej, która była czujna i skupiona. W pierwszym secie Cornet praktycznie nie istniała. Po jej stronie mnożyły się błędy, a których reprezentantka gospodarzy skrzętnie korzystała. Polce wychodziło praktycznie każde zagranie, nawet te dość przypadkowe. W efekcie wygrała 6:0.

Kibice czekali na dokończenie przez nią dzieła w kolejnej partii, ale wówczas role się całkowicie odwróciły. Francuzka dobiegała do wielu trudnych zagrań, nie brakowało też ciekawych i długich wymian. W czwartym gemie Polka udanie zagrała swojej popisowe uderzenie - beckhend tyłem, ale na niewiele się to zdało. Jej rywalka odpowiadała m.in. skutecznymi skrótami i objęła prowadzanie 4:0. Radwańska zdołała ugrać tylko dwa gemy w tej odsłonie.

Początek decydującego seta ułożył się po myśli krakowianki, która powiększała swoją przewagę. Stan 0:3 nie załamał jednak Cornet, która wzięła się za odrabianie strat. Pomogła jej w tym także Polka, która w piątym gemie zmarnowała okazję na przełamanie i wyjście na prowadzenie 4:1. W kolejnym kilkakrotnie wychodziła z opresji, ale decydujący punkt zdobyła Francuzka.

Krakowianka po nieudanych zagraniach, z niezadowoleniem kręciła głową. Od ósmego gema to ona musiała gonić rywalkę. W nim obie zawodniczki miały po kilka szans na wygraną. Jedną z nich wykorzystała Cornet.

Znajdująca się w trudnej sytuacji Polka nie składała broni. Czasem miała szczęście, jak np. wtedy, gdy piłka po jej uderzeniu zmieniła lot, myląc rywalkę, która uderzyła w aut. Cornet wykorzystała jednak drugą piłkę meczową, uciszając publiczność zgromadzoną w Spodku. Krakowianka szybko opuściła kort, a Francuzka przeprosiła kibiców za wyeliminowanie ich ulubienicy.

W czołowej czwórce imprezy WTA Radwańska znalazła się czwarty raz w tym sezonie. Wcześniej dotarła do półfinału wielkoszlemowego Australian Open, turnieju w Dausze, a w marcowych zmaganiach w Indian Wells wystąpiła, bez powodzenia, w decydującym spotkaniu.

Półfinał turnieju w Katowicach to jej najlepszy wynik w imprezach tej rangi w Polsce. Wcześniej dwukrotnie zaprezentowała się w Warszawie. Osiem lat temu - debiutując w głównej drabince - dotarła do ćwierćfinału, a rok później odpadła w drugiej rundzie.

Cornet, w swoim ósmym finale zawodów WTA, zmierzy się w niedzielę z triumfatorką pojedynku pomiędzy rozstawioną z numerem trzecim Hiszpanką Carlą Suarez Navarro i Włoszką Camilą Giorgi.

« 1 »

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama