Nowy numer 39/2020 Archiwum

Najnaje w Afryce

Nawet sześciomiesięcznym niemowlakom potrzebny jest teatr. Można to było zobaczyć na premierze „Afrykańskiej przygody”.

Spektakl – jak zaznaczono w programie – skierowany jest do dzieci od roku do 4 lat. Ale w praktyce zainteresował nawet niemowlaki. Maleństwa, siedząc w ramionach rodziców na kolorowych poduszkach, nie mogły oderwać oczu od tego, co działo się na scenie. Podczas premierowego spektaklu ani jeden mały widz nie rozpłakał się i nie zasnął. Zresztą także dorośli bawili się dobrze od początku przedstawienia.

Z pokorą, ale i figlarnym błyskiem w oczach poddawali się zabiegom „zamieniania w dzieci”. Wszyscy, którzy przyszli z maluchami i chcieli brać udział w spektaklu, musieli zdjąć buty i razem z dziećmi usiąść na podłodze, jakby mieli po kilka lat. Już od wejścia zwracała uwagę uwodząca kolorami scenografia Jolanty Brejdak. Rekwizyty ożywały w trakcie spektaklu i razem z animującymi je aktorami (Katarzyną Kuderewską, Krystyną Nowińską i Beatą Zawiślak) stały się jego bohaterami. Widowisko, zrealizowane według scenariusza i w reżyserii Marioli Fajak-Słomińskiej oraz Janusza Słomińskiego, trwa zaledwie 30 minut. Tyle mogą wytrwać w skupieniu nawet ci najmniejsi widzowie. Podczas spektaklu małemu chłopcu, który usypia i we śnie przenosi się ze swojego pokoju do Afryki. Nie ma chyba wśród nas nikogo, kto by w dzieciństwie nie marzył o egzotycznych i niesamowitych przygodach. Bohater „Afrykańskiej przygody” bierze w nich udział bez słów, jak to bywa we śnie, wyrażając swoją radość jedynie śmiechem i zabawnymi podskokami. No bo jak tu się nie cieszyć, kiedy na drodze spotyka się słonia, żyrafę, zebrę i hipopotama? Duże zwierzę śniący chłopiec bierze na początku za mały, znany z ulicy samochodzik i krzyczy na jego widok: „Bryń, bryń!”. Dzieciak, tak jak zasiadający na widowni, fascynuje się światem afrykańskiej natury, a ten, jak to bywa w bajkach, okazuje mu przyjaźń i zainteresowanie. Na szyi żyrafy można się pobujać jak na huśtawce, a na hipopotamie odbyć fascynującą wędrówkę. W mieszaniu się fantazji z realnym światem pomaga mobilna scenografia, w której przedmioty z codziennego otoczenia bohatera zmieniają swoje funkcje, stając się na przykład zwierzętami z Czarnego Lądu. „Afrykańska przygoda” to pierwsza propozycja sceniczna Śląskiego Teatru Lalki i Aktora „Ateneum” dla tzw. najnajów, czyli naprawdę małych dzieci. Odniesiony sukces powinien zachęcić do dalszych realizacji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama