Nowy numer 39/2020 Archiwum

To mój Tata

- Jan Paweł II zmienił Polskę, Europę i świat. Nie mając korony, systemu bankowego czy armii wojsk. Zrobił to siłą Ewangelii, miłością, słowem..., a nawet samą obecnością! To jest po prostu świętość - powiedział Krzysztof Ziemiec.

To mój Tata   Krzysztof Ziemiec, dziennikarz telewizyjny Jakub Szymczuk /GN Znany dziennikarz telewizyjny jest jednym z bohaterów książki Aleksandry Zapotoczny "Wyjątkowe spotkanie. Artyści, dziennikarze i sportowcy o świętym papieżu", która ukazała się nakładem Księgarni św. Jacka. Osobowości świata muzyki, teatru, telewizji, sportu opowiadają o swoich relacjach z Janem Pawłem II, spotkaniach z nim i o tym, jak ten pontyfikat wpłynął na ich życie i wiarę.

- Kiedy zobaczyłem pani książkę, powiedziałem do siebie: "Filus, czemuś nie napisał takiej książki?". Bo chyba nie miałem pomysłu - przyznał Jacek Filus, szef Anteny Polskiego Radia Katowice.

Boże działanie bywa brutalne

Aleksandra Zapotoczny pochodzi z Wadowic, jest absolwentką Papieskiego Uniwersytetu Salezjańskiego w Rzymie. Dziennikarka i pisarka, w Wiecznym Mieście mieszka od 18 lat. Była jedyną Polką pracującą przy procesie beatyfikacji i kanonizacji Jana Pawła II. - Do moich obowiązków należało m.in. redagowanie dwumiesięcznika "Totus Tuus", w którym poruszaliśmy kwestie związane z nauczaniem papieża - opowiada autorka książki. - Nie mogliśmy nie poruszyć tematyki "Jan Paweł II a sportowcy i artyści". Rozmawiałam z przedstawicielami jednej i drugiej grupy. Część rozmów jednak nie weszła do gazety, o innych osobach pomyślałam dużo później. Stąd ta książka, napisana na kanonizację Jana Pawła II.

Autorka zapowiada, że to jeszcze nie koniec. Cały czas na jej pocztę spływają świadectwa sportowców, aktorów, dziennikarzy, którzy spóźnili się przed publikacją. A. Zapotoczny zbiera te wypowiedzi i już planuje wydać kolejną książkę. Po licznych spotkaniach ze znanymi ludźmi, których zaskakiwała pytaniem o świętego papieża, dziennikarka przyznaje: - Okazuje się, że odpowiedź na nie należy do jednej z najtrudniejszych na świecie.

"Wiary nie można się wstydzić, wręcz trzeba śmiało o niej mówić, by inni także odkryli tę Drogę. (...) Istotą wiary jest umiejętność przyjmowania tego, co się dzieje w naszym życiu i uznawania za wolę Boga, a to jest najtrudniejsze. (...) Zdarza się, że to Boże działanie bywa brutalne..." - tłumaczy na łamach książki Radosław Pazura. Aktor ujawnia, że wcześniej tak nie postrzegał wiary w Boga. Punktem zwrotnym był wypadek samochodowy, któremu uległ przed kilku laty. "Wówczas moje życie się przewartościowało" - przyznaje. Nawrócił się. Dziś zaświadcza, że Pan Bóg jest w jego życiu na pierwszym miejscu - na tym układa swoją hierarchię ważności. Po latach życia w konkubinacie zawarł związek małżeński z aktorką Dorotą Chotecką. Oboje wierzą, że upragniona córka Klara poczęła się i urodziła po "interwencji" bł. Jana Pawła II. "Wkład Jana Pawła II w jej przyjście na świat jest naprawdę duży; nie chcę powiedzieć, że decydujący, bo to wielka tajemnica, ale wcześniej przecież modliliśmy się do wielu świętych...".

Odszedł mój ojciec

Na niewielkiej powierzchni literackiej udało się zgromadzić aż 26 postaci znanych z wielkiego świata show-biznesu. Wśród polskich gwiazd muzyki, teatru i sportu pojawiają się zagraniczne nazwiska, jak Andrea Bocelli czy Celine Dion. Genialna wokalistka ujawniła, że jej wiara w Boga narodziła się w momencie, gdy jako 16-latka zaśpiewała przed Janem Pawłem II. "Kiedy skończyłam pieśń Une Colombe wypuszczono w niebo białe gołębie, a jeden z nich usiadł na ramieniu papieża i tam pozostał" - opowiada. Wiele osób dostrzegało analogię pomiędzy tym wydarzeniem a zesłaniem Ducha Świętego. "To był papież pojednania i jedności pomiędzy krajami. (...) Byłam smutna po Jego odejściu, ale jednocześnie szczęśliwa, że już nie cierpi" - zdradza artystka.

Andrea Bocelli śpiewał dla Jana Pawła II kilkakrotnie. Niewidomy śpiewak pamięta spotkanie w prywatnej kaplicy papieskiej w Castel Gandolfo, kiedy występował przed papieżem siedzącym kilka metrów przed nim. Wcześniej mógł krótko porozmawiać z ojcem świętym. Jednak najbardziej przejmujący koncert dla papieża wykonał 1 maja 2000 roku. "Dzień wcześniej odszedł mój ojciec, a ja spędziłem przy nim całą noc... Przyznaję, nie było łatwo wybrać repertuar na ten występ" - opowiada tenor.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama