GN 43/2020 Archiwum

O bólu ciała i duszy

Archidiecezja. Na Wydziale Teologicznym UŚ w Katowicach odbyła się Międzynarodowa konferencja „Wiara i miłość wobec »bólu duszy« – znaczenie duchowości w opiece nad chorymi oraz w doświadczeniu choroby”.

O cierpieniu duszy i ciała mówili teologowie, personel medyczny oraz zaproszeni goście z Włoch – rodzice i przyjaciele błogosławionej Chiary Luce Badano. Wśród prelegentów znaleźli się abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia, ks. prof. Jerzy Szymik z Uniwersytetu Śląskiego oraz ks. Janusz Malski z Rzymu, moderator generalny Cichych Pracowników Krzyża. – Dzień Chorego minął, ale trwa.

W centrum naszego zainteresowania jest człowiek chory, ból jego duszy, nie choroba – podkreślił abp Wiktor Skworc, witając uczestników sympozjum. – Powinnością człowieka i Kościoła jest towarzyszenie choremu. Arcybiskup Zimowski podziękował za tematykę związaną z bólem duszy, zaznaczając, że dotyczy ona wszystkich, nie tylko cierpiących fizycznie. – Wiele lat temu mówiła mi jedna z pań z Instytutu Prymasa Stefana Wyszyńskiego, że miała szczęście przez kilka dni być przy łóżku umierającego Prymasa Tysiąclecia. Pewnego dnia, kiedy zobaczyła wielki ból na jego twarzy, nachyliła się i zapytała: „Co ojca boli?”. I usłyszała takie słowa: „Córko, boli mnie dusza” – wspominał abp Zimowski. – Trudno wskazać na dobro, które mogłoby konkurować z życiem – mówił „watykański minister zdrowia”. – Dlatego z taką determinacją Kościół, broniąc życia, broni prawdy o prymacie miłości jako darze osoby, gdyż miłość decyduje o osobowej godności człowieka.

Nawiązując do bólu duszy, z jakim często borykają się lekarze, opowiedział historię lekarza z Filipin, który modlił się o uzdrowienie swojej pacjentki. Został wysłuchany, a chora i jej rodzina zbliżyli się do Boga. – Był to więc podwójny cud: ciała i duszy – podkreślił abp Zimowski.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama