Nowy numer 33/2018 Archiwum

Użyteczny Ślązak

Do Polaków spoza Śląska: spokooojnie, bez nerw. Nic wielkiego na Śląsku się nie dzieje.

Wysługujący się Rosji użyteczni idioci to tylko mała, hałaśliwa grupka. Nawet politycy Ruchu Autonomii Śląska odcinają się od listu do ambasadora Rosji, który podpisali tylko członkowie Związku Ludności Narodowości Śląskiej.

A i siła samego RAŚ jest często w Polsce przeceniana. W Sejmiku Województwa Śląskiego politycy tego ugrupowania zajmują 3 fotele. Na ile, kto zgadnie? Na 48 miejsc.

Na RAŚ głosowali w ostatnich wyborach samorządowych niektórzy moi znajomi, którym podoba się idea autonomii Śląska i w ogóle decentralizacji w całej Polsce. Bo to idea przecież niegłupia: regiony powinny być silne. Nie powinniśmy w Polsce wzorować się na Francji, gdzie wielki, zbiurokratyzowany Paryż wysysa z „prowincji” wszystko, co najlepsze.

Moi znajomi już się jednak od RAŚ odwrócili, kiedy zdali sobie sprawę, że metody stosowane do osiągnięcia wyznaczonych celów podobają się im znacznie mniej. Środowiska, które częściowo z RAŚ się przenikają, są zainteresowane w ciągłym podgrzewaniu napięcia na linii Śląsk - Polska, hanysy - gorole. Wydaje im się, że nabiorą wiatru w żagle, jeśli doprowadzą na Śląsku do polaryzacji stanowisk. Jeśli przekonają Ślązaków, że to Polska jest winna całemu złu, jakie przez ostatnie 90 lat dotykało region. Wrogiem jest dla nich nawet polska kultura.

Wcale jednak nie widać, żeby Ślązacy tym środowiskom uwierzyli. No bo jak - całe zło zniknie, jeśli władzę na Śląsku przejmą ci panowie ze Związku Ludności Narodowości Śląskiej? To koncept tak durny, że aż trudno go komentować.

ZLNŚ pisze do Rosji nie pierwszy raz. Jej działacze wspierali słowem Putina m.in. w czasie wojny rosyjsko-gruzińskiej. No ale cóż: w tych środowiskach przewijają się nazwiska ludzi, którzy kiedyś byli gorliwymi działaczami Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, a po 1989 roku po prostu się przefarbowali. Są wśród nich i dawni antykomuniści, ale działają ramię w ramię z dawnymi komunistycznymi aparatczykami. To by nawet częściowo tłumaczyło ich niegasnącą miłość do Matuszki Rosji, rządzonej przez kagiebistę Putina.

Przeczytaj też: Skandaliczny list ślązakowców do Rosji

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • slezan84
    21.12.2013 23:14
    Autor na siłę szuka związków ZLNŚ i RAŚ. Jest to zwykłe dziennikarskie świństwo. Zresztą jak na dłoni widać intencję Pana redaktora. Przy okazji słusznej krytyki skandalicznego listu, trzeba skopać autonomistów.
    Z rzetelnością dziennikarską oraz etyką chrześcijańską mało to ma do czynienia.
    doceń 1
  • synek
    22.12.2013 09:50
    A kto święcił pomnik Armii Radzieckiej na pl.Wolności w Katowicach? Roczniok z Kołodziejczykiem, czy bp Adamski?
    doceń 2
  • Mertke
    23.12.2013 15:00
    Ano, Panie Marcinie, niewiele powiem na temat osób podających narodowość śląską w Warszawie i Krakowie, albowiem niewiele o nich wiem. Mogę jednak z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że ich liczba- 5 137 osób nie legitymizuje w żadnym wypadku tezy, że podawano taką narodowość robiąc na złość Kaczyńskiemu. Nie zafałszowuje też w żaden sposób wyników spisu na obszarze historycznego Górnego Śląska. To nie jest, jak ktoś tu napisał "duża część spisowych Ślązaków". To część bardzo mała, jakieś 0,6 %, jeśli dobrze liczę. Wniosek z tego jeden- wyniki spisu jakie są, każdy widzi. Jako, że nikt nikomu nie przystawiał pistoletu do głowy ludzie podawali narodowość zgodnie z wewnętrznym przekonaniem. PRAWDĘ jakakolwiek by nie była trzeba uszanować. Trzeba też uszanować ludzi, którzy prawdę o sobie powiedzieli. To znak, że komuna i esbeckie machinacje odchodzą powoli w przeszłość. Brak szacunku dla Ślązaków jedynie zradykalizuje postawy niektórych- to właśnie widzimy. Być może RAŚ nie ma gigantycznego znaczenia, jak to ujmuje Pan Kucharczak, skąd zatem irracjonalny strach przed tym stowarzyszeniem? Może to po prostu strach przed prawdziwym obrazem Śląska, tak dalekim od tego który wciskali nam w peerelowskich szkołach? Inność to bogactwo a nie zagrożenie i najwyższy czas to pojąć szanowny Gościu. Pozdrawiam i czekam na jakiś rzetelny wywiad.
  • petrus_silesius
    30.12.2013 23:38
    "Dlaczego Ślązacy uważają się za innych, może to megalomania? Dociekliwi szukają źródeł w czasach rozbiorowych i w odmienności kulturowej państw zaborczych. Ale to fałszywy trop.

    Wbrew powszechnemu mniemaniu, Śląsk nigdy nie był pod żadnym zaborem, Śląsk po prostu od 1348 r. przez 600 lat rozwijał się poza Polską (w Czechach, Austrii i Prusach), w odmiennych tradycjach, systemach politycznych i ustrojowych.

    Ślązacy tym się różnią od pozostałych regionalnych grup etnicznych, że nie doświadczyli ani Polski jagiellońskiej, ani Polski szlacheckiej, ani dramatu rozbiorów i ówczesnych powstań narodowych; zostali wychowani na innych lekturach i podręcznikach, w innych kulturach prawnych. Uczestniczyli w innych wojnach, walczyli z innymi wrogami, mieli innych królów i cesarzy. Dopiero w 1922 r. część regionu znalazła się w granicach Polski, a całość w 1945 r.

    Żyje jeszcze ok. 80 tys. Górnoślązaków, którzy urodzili się i podstawową formację szkolną odbyli poza Polską, pozostali tę odmienność odziedziczyli w tradycji. Dlatego nie mieszczą się w tej samej kategorii co Wielkopolanie, Małopolanie, Mazowszanie, Podlasianie, a nawet Kaszubi, polscy Ukraińcy i Białorusini. Są osobnym zjawiskiem w granicach obecnej Rzeczpospolitej, co zresztą wielekroć dawano im odczuć." (+ Michał Smolorz)

    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama