Nowy numer 39/2020 Archiwum

Mam człowieka, który pomoże

Hospicjum ma nową kaplicę i pomieszczenia dla działającego od 2012 r. Centrum Afirmacji Życia.

Pierwszy pomysł na utworzenie CAŻ pojawił się już dawno. – Od samego początku funkcjonowania hospicjum, czyli od 1996 r., zajmujemy się również ludźmi osieroconymi. Nie tylko dziećmi, ale i wdowami, wdowcami, osieroconymi rodzicami – wyjaśnia Barbara Kopczyńska, prezes chorzowskiego hospicjum. Propagowanie idei ruchu hospicyjnego, pozyskiwanie nowych wolontariuszy, dobrodziejów i przyjaciół od początku wiązało się z organizowaniem koncertów, akcji charytatywnych i wizyt w szkołach. Ich celem było „oswojenie” ludzi z hospicjum.

– Chodzi o to, żeby słowo „hospicjum” nie powodowało dreszczy czy ucieczki, tylko zainteresowanie i pewność, gdzie zgłosić się o pomoc w razie sytuacji awaryjnej swojej, sąsiadów czy znajomych – opowiada prezes hospicjum. Wychodzenie do ludzi przez działalność edukacyjną, spotkania, wykłady pomogło wyjaśnić, czym zajmuje się hospicjum. – Idea CAŻ zrodziła się z pomysłem rozbudowy naszego hospicjum. Chcieliśmy nazwać to, co robiliśmy, i zintensyfikować – mówi pani Basia.

CAŻ organizuje spotkania i wykłady już od marca 2012 r. Centrum ma być wsparciem dla ludzi, którzy utracili kogoś lub coś, co stanowiło dla nich wartość życia. Ma pomóc w zrozumieniu sensu utraty, w jej zaakceptowaniu i odszukaniu drogi do odzyskania harmonii i pogodzenia się ze stratą. To, co proponuje CAŻ, to nie tyle terapia, co pomoc w przeżywaniu żałoby. W budynku, który jest połączony z hospicyjnym, mieszczą się poradnia opieki paliatywnej, wypożyczalnia sprzętu medycznego oraz pokój ciszy, gdzie rodzina może pożegnać się ze swoim bliskim, który odszedł. W pierwszy poniedziałek każdego miesiąca w budynku CAŻ odprawiane są Msze św. za zmarłych podopiecznych hospicjum, a zaproszeni są wszyscy osieroceni przez ich śmierć w ostatnim miesiącu. Abp Wiktor Skworc podczas poświęcenia nowej hospicyjnej kaplicy i budynku, w którym mieszczą się Poradnia Medycyny Paliatywnej i Centrum Afirmacji Życia, przypomniał, że powinnością społeczeństwa solidarnego jest troska o siebie nawzajem. Trzeba nią objąć chorych, potrzebujących, niepełnosprawnych i osoby w ostatnim etapie życia.

– Taka jest powinność każdego cywilizowanego społeczeństwa. I takim społeczeństwem jesteśmy, gdy troszczymy się o ludzi chorych – podkreślił abp Skworc. Nawiązując do znajdującego się w nowej hospicyjnej kaplicy obrazu MB Piekarskiej, przypomniał, że przed laty była Ona czczona jako lekarka. – Przy bazylice w Piekarach jest kaplica z obrazem Matki Bożej Piekarskiej Lekarki – przypomniał. Metropolita wskazał scenę z Ewangelii według św. Łukasza rozgrywającą się przy Sadzawce Owczej. Gdy jej wody się poruszyły, pierwszy z oczekujących tam chorych, który przez nie przeszedł, zostawał uleczony. Chrystus spotkał przy niej sparaliżowanego człowieka, który skarżył się na brak pomocy ze strony ludzi słowami: „Nie mam człowieka, który mi pomoże”. – Dzięki ludziom tego hospicjum ta skarga już nie będzie wybrzmiewała – zaznaczył abp Skworc. – Bądźmy przy człowieku, bądźmy dla człowieka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama