Nowy numer 3/2021 Archiwum

Kartofle Jana Marii Vianneya

Bractwo Pielgrzymkowe Związku Górnośląskiego opisuje swoje wyprawy i zaprasza: "Jedź z nami!". W planie są m.in. rowerowe wyprawy wokół Zalewu Dziećkowickiego i szlakiem drewnianych kościółków ziemi pszczyńskiej.

Tegoroczne lato jest na przemian deszczowe i gorące, ale dla pielgrzymów z Bractwa Pielgrzymkowego Związku Górnośląskiego każda pogoda jest dobra. Dwa mijające miesiące to działalność w trzech dziedzinach - pielgrzymki, rajdy rowerowe oraz spotkania grupy wsparcia wzajemnego „Misericordia”.

Św. Jan Maria Vianney w... Mzykach

Mysłowiccy pielgrzymi nie zwalniają tempa - 8 czerwca odwiedzili sanktuaria w okolicach Częstochowy. Mzyki to malutka miejscowość z nowym kościółkiem oraz muzeum poświęconym patronowi stanu proboszczowskiego - św. Janowi Marii Vianneyowi.

Po Mszy św., nabożeństwie, w czasie którego modlono się za kapłanów z mysłowickich parafii, oraz zwiedzaniu muzeum z pamiątkami po świętym, był jeszcze czas na relaks i spożycie miejscowego przysmaku - kartofli Jana Marii Vianneya. A potem skok na druga stronę „gierkówki”, na Górkę Przeprośną do św. Ojca Pio. Kilka lat temu ordynariusz częstochowski podniósł budującą się świątynię do rangi sanktuarium. Tradycyjnie odbyły się tu konferencja o życiu świętego kapucyna, ucałowanie jego relikwii i Droga Krzyżowa po rozległym terenie należącym do Zakonu Apostołów Jezusa Ukrzyżowanego.

Kartofle Jana Marii Vianneya   Pielgrzymi w sanktuarium w Czernej Danuta Sowa Specyficzną formę miała lipcowa pielgrzymka do Czernej, Paczółtowic i Alwerni. Po raz pierwszy w dziejach bractwa z pielgrzymami pojechały osoby na wózkach inwalidzkich, zaawansowane wiekowo, niepełnosprawne ruchowo. To efekt pracy grupy wsparcia wzajemnego "Misericordia", działającej jako sekcja w strukturach stowarzyszenia. Trzeba było widzieć radość i wdzięczność starszych ludzi, których wiek i niepełnosprawność ruchowa skazały na stałe niemal przebywanie w czterech ścianach mieszkania, że mogły wyrwać się w wielki dla nich świat. Przynajmniej na tę jedną sobotę, 6 lipca.

Kazimierzowska Madonna z Rajczy

Tradycyjnie ostatnia sobota lipca to wyjazd do Rajczy, do sanktuarium Matki Bożej „Kazimierzowskiej”. Tytuł wizerunku MB Częstochowskiej, królującej w rajczańskiej świątyni od trzech wieków, pochodzi od darowizny króla Jana Kazimierza. Jak zwykle, najważniejszym elementem pielgrzymki była Msza św., którą odprawił opiekun duchowy bractwa ks. Władysław Pasiut MS, ale był również czas na wspólne grillowanie w pięknym parku farskim z zaprzyjaźnionymi góralami z żywieckiego Oddziału Związku Podhalan.

Powstała w kwietniu br. grupa wsparcia wzajemnego „Misericordia” opiera swoją działalność na trzech filarach - opieka duszpasterska, spotkania integracyjne z osobami opiekującymi się obłożnie chorymi, niepełnosprawnymi, starszymi oraz wsparcie merytoryczne. Ten ostatni filar to spotkania z lekarzami oraz osobami, które mogą działania grupy wspomóc wiedzą fachową. 13 czerwca do krasowskich saletynów zawitał dr Witold Obrzut, dyrektor Ośrodka Rehabilitacyjno-Opiekuńczego w Mysłowicach, a tydzień później - Sylwia Komraus, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Oba spotkania dostarczyły członkom grupy oraz osobom zainteresowanym tematem sporo wiedzy odnośnie możliwości współpracy z obiema instytucjami w dziedzinie opieki nad osobami obłożnie chorymi, starszymi i niepełnosprawnymi. Letni cykl spotkań zakończyła konferencja połączona z prezentacja multimedialną Moniki Han, której tematem była kwestia nowoczesnych metod leczenia ran i odleżyn.

Rowerami na Klemensową Górkę

Grupa turystyki rowerowej, utworzona przy bractwie, zadebiutowała na majowej, piekarskiej pielgrzymce stanowej mężczyzn i młodzieńców. Zadawało się, że zaplanowany na 22 czerwca rajd nie dojdzie do skutku - ulewne deszcze spowodowały miejscowe podtopienia, w dniu imprezy też jeszcze padało do południa. Ale później było już tylko lepiej, pojawiło się nawet piękne słońce, więc kolarze skrzyknęli się i - choć w okrojonym składzie - ruszyli sprzed kapliczki przy ul. Białobrzeskiej lasami w kierunku Granic i Imielina. W Imielinie zatrzymali się przy kopcu Wolności oraz stojącej na rynku zabytkowej kapliczce z początku XVII wieku. Potem trasa wiodła imielińskimi przysiółkami i lasem dzielącym Imielin i Chełm Śląski. Tu wędrowcy napotkali na niespodziewana przeszkodę - ulewne deszcze spowodowały, że asfaltowa droga z Chełmu w kierunku kopalni "Ziemowit" w pewnym miejscu (niecka) była całkowicie zalana. Woda sięgała niemal kolan, trzeba więc było zboczyć z oznakowanego kolorem żółtym szlaku.

Następne przystanki były już na terenie Lędzin - najpierw przy kościele na Goławcu, potem na Górkach i na końcu stromy podjazd pod popularnego w tych stronach „Klimonta” na Górce Klemensowej. Karol Miarka w swojej książeczce pt. „Górka Klemensowa” umieścił na lędzińskim wzniesieniu pogańską świątynię poświęconą bóstwu Perunowi (stąd pierwotna nazwa Górka Piorunowa). Po przyjęciu wiary chrześcijańskiej przez okoliczną ludność na miejscu zburzonej pogańskiej świątyni zbudowano kościół na cześć Boga prawdziwego, zaś nazwa miała się wziąć od imienia ewangelizatora. Tyle legenda, szerzej na ten temat (oraz inne, związane z miejscowościami, przez które wiedzie szlak) mówił dzień przed rajdem historyk i kosztowski radny w jednej osobie - Tomasz Wrona. Jego konferencja wiele dała uczestnikom rajdu, którzy uzyskaną wiedzę mogli zweryfikować na szlaku.

Rajd zakończył się przy tzw. krzyżu pożarowym, znajdującym się przy ulicy Gagarina, w miejscu wielkiego pożaru, który 1 sierpnia 1992 roku strawił 80 hektarów lasu na pograniczu Hołdunowa, Krasów i Kosztów. Dziwnym zbiegiem okoliczności ocalał wspomniany drewniany krzyż, nad którym pieczę od kilku lat sprawują członkowie bractwa z krasowskiej parafii.

Bractwo zaprasza: "Jedź z nami!"

Trzecia wyprawa (20 lipca) wiodła od kosztowskiego kościoła poprzez Morgi, las oddzielający Mysłowice od Katowic, do „magicznej” dzielnicy Nikiszowiec. Magicznej, gdyż zabudowa z początku XX w. stanowi istną perełkę architektury. Oprócz kościoła św. Anny, uczestnicy rajdu odwiedzili nikiszowskie brukowane uliczki i podwórka, z których nie tak dawno zniknęły charakterystyczne dla śląskich osiedli robotniczych chlewiki.

Z Nikiszowca kolarze pojechali na Giszowiec, drugą dzielnicę zbudowaną dla robotników w tym samym czasie. Tu jednak zabudowa była inna - osiedle było jednym wielkim parkiem, zaś w zieleni drzew stały domki jednorodzinne. Uczestnicy rajdu zatrzymali się przy kościele św. Barbary, po czym - przez Starą Wesołą - wrócili do domów.

Grupa turystyki rowerowej ma bogate plany. Dla mniej zaawansowanych proponowany jest rajd wokół Zalewu Dziećkowickiego, zaś dla bardziej wytrawnych kolarzy - rajd Szlakiem Drewnianej Architektury Sakralnej ziemi pszczyńskiej (z Pszczyny przez Ćwiklice, Grzawę, Miedźną, Górę do Bierunia Starego i powrót do Mysłowic). Informacje można znaleźć na stronie internetowej bractwa: www.pielgrzymkowe.org.pl, gdzie prezentowane są relacje z rajdów (wraz ze zdjęciami), jak również mapki i opisy planowanych tras. Strona jest dość często odwiedzana, a 16 lipca padł rekord (273 odwiedzających w tym samym czasie).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama