Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Symbolika 13

– Wtedy lał deszcz, dziś z nieba leje się żar – powitał zgromadzonych w auli WSSD ks. dr Marek Panek, wicerektor seminarium.

Mają niewiele ponad 20 lat. 1983 rok znają z filmików w internecie. – Mój tata musiał razem z żołnierzem pilnować przejazdu papamobile. Ku jego zaskoczeniu, przydzielony żołnierz poprosił go, żeby mu dać znać, kiedy papież będzie się zbliżał. Też chciał go zobaczyć, a miał stać odwrócony tyłem do trasy przejazdu. Takie „tajemnice” budowały atmosferę tamtych dni – mówił Krzysztof Bednarek, reżyser spektaklu „Reguła Życia”.

Przygotowali go alumni Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego z okazji 30. rocznicy wizyty Jana Pawła II w Katowicach. – To szansa, by zmierzyć się z wyobrażeniami na temat tamtego czasu, ponieważ większości z nich nie było jeszcze wtedy na świecie. Urodzili się po roku 1983 – zauważył ks. Panek. – Dla nas to była przede wszystkim ogromna praca, by poznać kontekst historyczny. Nie tylko wypytywaliśmy rodziców o wspomnienia, ale również dotarliśmy do archiwalnych dokumentów z tamtego czasu – wyjaśnił K. Bednarek. Z tych poszukiwań powstał niebanalny spektakl, który zręcznie odmalowuje codzienność śląskich rodzin. Głównym bohaterem jest mężczyzna wierzący... w sprawiedliwość ludową i komunistyczne władze. Pod wpływem pielgrzymki, którą relacjonuje dla SB z bliska, coś w nim pęka. Dokonuje się nawrócenie. Jednak droga do niego wcale nie jest łatwa. Spotkanie zakończył panel dyskusyjny, w którym swoimi wspomnieniami podzielili się najbliżsi świadkowie tamtych wydarzeń: abp Wiktor Skworc, który wówczas był kanclerzem katowickiej kurii, ks. inf. Rudolf Brom, ówczesny pracownik kurii, ks. prof. Jerzy Myszor, wtedy prefekt w seminarium, i ks. prał. Jan Drob, który był kapelanem bp. Herberta Bednorza. Duchowni, wypytywani przez ks. Arkadiusza Wuwera, opowiedzieli m.in. o kuriozalnych wymaganiach, jakie ówczesne władze stawiały organizatorom pielgrzymki. Nie brakowało również elementów humorystycznych. – Papież, niestety, nie odprawiał Mszy św. w Katowicach, ale przewidzieliśmy taki moment złożenia darów. Kiedy podczas spotkania milicja i pozostałe służby przeglądały listę delegacji, ktoś zauważył, że jest ich 13. Zaraz pojawiła się sugestia, że to wypominanie 13 grudnia. Wtedy myśmy odpowiedzieli: „To gdzie panowie byli, jak ustalali godzinę 13 jako tę, od której wolno sprzedawać alkohol? Nam się to też ze stanem wojennym kojarzy” – relacjonował abp Skworc. Rozmowy i wspomnienia zakończył wspólnie odśpiewany Apel Jasnogórski, po którym abp Skworc pobłogosławił zebranych, mając na ramionach stułę – pamiątkę tamtych wydarzeń. Ofiarował ją piekarskiemu sanktuarium Jan Paweł II podczas pierwszej wizyty w Polsce, na Jasnej Górze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama