Nowy numer 39/2020 Archiwum

Testament Ślązaka

Był czwartym w historii kardynałem Górnoślązakiem, obok Augusta Hlonda z Mysłowic, Bolesława Kominka z Radlina i niemieckiego kardynała Leo Scheffczyka z Bytomia.


Pochodzący z Bierunia kardynał został pochowany w krakowskim sanktuarium bł. Jana Pawła II
obok zmarłego dwa lata temu kard. Andrzeja Deskura.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się 10 czerwca rano w krakowskim kościele sercanów przy ul. Saskiej. Mszę św. w jego intencji odprawił kard. Franciszek Macharski, zaś kazanie wygłosił bp Józef Wróbel, również sercanin, biskup pomocniczy lubelski, niegdyś ordynariusz Helsinek. Odczytano spisany 8 lutego br. testament zmarłego kardynała.


„Kościół był dla mnie drugim aktem tajemnicy Wcielenia, ukształtowanym przez Chrystusa w Duchu Świętym, nowotestamentalnym Ludem Bożym, rodzącym się z tajemnicy odkupieńczej Śmierci i Zmartwychwstania. Prawda o Kościele stanowiła wielką przygodę mojego życia naukowego.
Wyjątkowym etapem i ogromną przygodą mojego życia było spotkanie z papieżem bł. Janem Pawłem II.
Rozciągało się ono na parędziesiąt lat, począwszy od spotkania na KUL-u, a skończywszy na ostatnich kolędach z końcem stycznia 2005 roku. Tego się ani opowiedzieć, ani opisać nie da. (...) Jeżeli mam o co poprosić moich rodaków i moich współbraci, to o to, aby dojrzeli wielkość i geniusz Jana Pawła II, a księża sercanie w Polsce żyli w przeświadczeniu, że w tym papieżu mieli oddanego Przyjaciela. (...)
Pozostaje jeszcze serdeczna prośba i apel do kochanych współbraci, tych najmłodszych i tych najstarszych. Jednych i drugich przepraszam, że nie byłem takim przykładem, jakiego mogli się ode mnie spodziewać. (...) Jeżeli mogę, to proszę was, doceniajcie swoje powołanie kapłańskie i zakonne. Jedno i drugie piękne, wielkie, cenne, ale niech nie będą one na marginesie waszego życia, ale niech stanowią jego jądro i główny nerw wszystkiego, co robicie” – napisał w testamencie kard. Nagy.


Trumnę z ciałem zmarłego przewieziono do sanktuarium bł. Jana Pawła II. Tam 11 czerwca o godz. 11 rozpoczęła się Msza św. pogrzebowa. Odprawili ją m.in. kardynałowie Stanisław Dziwisz, Henryk Gulbinowicz i Franciszek Macharski oraz arcybiskupi Józef Michalik z Przemyśla i Wiktor Skworc z Katowic, a przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.
Odczytano listy i telegramy kondolencyjne, które napłynęły na ręce kard. Stanisława Dziwisza po śmierci kard. Nagyego. Sylwetkę zmarłego kardynała przedstawił na tle powołania chrześcijańskiego głoszący kazanie abp Józef Michalik.


– Śmierć otwiera nowy etap życia każdego człowieka. Teraz obserwujemy nowy etap życia bł. Jana Pawła II. Dziś widzimy, jak w to nowe życie wchodzi przyjaciel ojca świętego kard. Nagy. Przyjaźń Jana Pawła II z kard. Nagym była zaś bardzo głęboka, była papieżowi potrzebna, gdyż jego pontyfikat byłby bez niej uboższy – powiedział metropolita przemyski.
Trumna z ciałem kard. Nagyego została złożona w sarkofagu w krypcie w sanktuarium bł. Jana Pawła II. Wykonano go z jednej bryły wapienia bułgarskiego, według projektu architekta Andrzeja Milewskiego. Stoi obok sarkofagu z trumną zmarłego w 2011 r. kard. Andrzeja Deskura oraz płyty, która przykrywała pierwotny grób Jana Pawła II w podziemiach bazyliki św. Piotra w Rzymie.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama