W sumie kilka tysięcy ludzi przeszło w trzech Marszach dla Życia i Rodziny w Katowicach, Pszczynie i Wodzisławiu Śląskim. Wyszli na ulice, by pokazać, że to rodzina jest największą siłą w naszym kraju. Rodzina, a nie garstka szaleńców, która chce wywrócić w państwie do góry nogami porządek moralny. Minister polskiego rządu Agnieszka Kozłowska-Rajewicz właśnie próbuje zmieniać podręczniki szkolne, bo powielają – według niej – szkodliwe stereotypy, podkreślając np. opiekuńczość kobiet w rolach żon, matek czy córek. Twierdzi, że o nierówności w podręcznikach świadczy preferowanie „rodzinnocentrycznego typu społeczeństwa i stereotypowych układów w rodzinie: mama, tata, dwoje dzieci. Nieobecny jest natomiast problem »inności«”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








