Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Twardziele wrośli w ziemię

Chcieli zabić młodą dziewczynę, ale lider tego rockowego zespołu dał się zabić zamiast niej.

Zamiast na dziewczynę, rzucili się więc na niego. Zarzucili mu worek na głowę. Zawiesili go na czymś podobnym do krzyża. Wsadzili obręcz na głowę i wreszcie poderżnęli mu gardło wielką maczetą. A wszystko to na rynku w Wodzisławiu po zmroku 17 maja. Na scenie występował wtedy rockowy zespół No Longer Music. Kiedy jego zaatakowany lider osuwał się bezwładnie na ziemię, kilkanaście osób spośród zebranych na rynku w Wodzisławiu jeszcze biło brawo. Tak jakby był to koniec kolejnego numeru, podobnego do poprzednich, w wykonaniu No Longer Music...

Ten zespół ostrą rockową muzykę łączy z aktorskim show. Większość słuchaczy koncertu już jednak się domyśliła, o co tym razem chodzi, i stała jak skamieniała. Bo choć na razie nie padło Jego imię, lider „Nolongersów” najwyraźniej grał Jezusa Chrystusa. No Longer Music to międzynarodowy zespół, który na swoich koncertach głosi Jezusa. Robi to w atmosferze zdecydowanie „niekościółkowej”. Z początku to tylko dobra, ostra muzyka z elementami show. Wkrótce zaczyna się też snuć razem z piosenkami jakaś opowieść. Z początku wcale nie wiadomo, w jakim kierunku to może pójść. Jedna z postaci, która pojawia się na scenie, woła np. do tłumu: „Nie ma żadnych zasad, nie ma żadnych praw! Jesteście wolni i możecie robić, co chcecie!”. Zachowanie aktorów na scenie chwilami wydaje się to potwierdzać, jest w nim jakieś wyuzdanie. Jest też druga postać, grana przez lidera Davida Pierce’a, która mówi coś zupełnie innego, np.: „Czy masz pojęcie, jak bardzo cię kocham? I love you!”. A w jednym z następnych wejść także: „Dlaczego mnie odrzuciliście? Widzę wasz ból i frustrację. Jesteście ofiarami swoich własnych wyborów”. Więcej nie zdradzimy, bo „Nolongersi” będą 3 czerwca znowu występować na Śląsku, na ul. Mariackiej w Katowicach. Nie będziemy psuć zabawy tym, którzy chcą się tam wybrać. Koncert w Wodzisławiu skończył się jednak tak, że David Pierce gruchnął na środku rynku na kolana, a w ślad za nim zrobiło to jeszcze co najmniej kilkudziesięciu ludzi, którzy przyszli na jego koncert. I wszyscy oni powtarzali za tym rockmanem słowa oddania się Jezusowi i przyjęcia go jako osobistego Pana i Zbawiciela. Byli też tacy – zwłaszcza udający twardzieli chłopcy – którzy nie uklęknęli, ale też nie ruszyli się z miejsca, wpatrując się w modlącego się Davida jak wrośnięci w ziemię. Po chwili wszyscy stanęli na rynku w wielkim kręgu, jakieś 130 osób. Wodzisławski katecheta Witold Kacała powiedział im, że dzisiaj bardzo trudno utrzymać wiarę bez wspólnoty, bez braci. – Myślę, że to nie jest przypadek, że David odwiedził nas przed uroczystością zesłania Ducha Świętego. Przyjdźcie, zapraszam, na czuwanie do kościoła św. Herberta w Wodzisławiu – dodał. Koncert „Nolongersów” zorganizowały Wodzisławskie Centrum Kultury, Stowarzyszenie „Kahal” i Stowarzyszenie „Azyland”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama