Kiedy zaczynali swoją działalność w 1992 roku, wielu na samo słowo „seks” reagowało nerwowo. A tematy związane z miłością, płodnością czy małżeństwem były zarezerwowane tylko dla dorosłych. – Oni mówili o „tych sprawach” w sposób bardzo prosty, a jednocześnie językiem pełnym szacunku. Szybko zdobyli zaufanie i powiedziałbym, że wyrobili pewną markę. Dlatego postanowiliśmy zaprosić ich do współpracy z „Małym Gościem Niedzielnym” – wspomina Franciszek Kucharczak, który wówczas pracował w MGN.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








