Nowy numer 3/2021 Archiwum

Zero kompromisu

Rozmowa z ks. prof. Józefem Kozyrą.

Przemysław Kucharczak: Dlaczego Mojżesz po drodze do ziemi Kanaan kazał swoim ludziom mordować nawet kobiety i dzieci z pokonanych wrogich plemion?

Ks. prof. Józef Kozyra: Żeby Hebrajczycy zachowali swoją tożsamość religijną wśród innych kultur i wierzeń. Oni, potomkowie Abrahama, już w Egipcie mieli małą świadomość swojej religii. Objawienie było im przekazywane „od ojców” – Abrahama, Izaaka i Jakuba. Nic więcej. To było dawno – jakieś 600, 700 lat wcześniej, w XIX wieku przed Chr., a wyjście z Egiptu było w XIII w. Na pustyni Pan Bóg uświadamia Izraelitom, że oni są narodem wybranym. Mówi: „Zawieram z wami przymierze i wprowadzę was do Ziemi Obiecanej, jeśli mi całkowicie zawierzycie”. Jednak jak całkiem zawierzyć, skoro wszędzie po drodze żyją inne plemiona ze swoimi wieloma bogami? Pan Bóg więc uświadamia Hebrajczykom: „Wy nie możecie się z nimi zmieszać, bo jesteście za słabi. Jeśli się z nimi zmieszacie, to nie tylko osłabicie swoją i tak już słabą wiarę, ale w ogóle ją zatracicie. Dlatego nie wolno wam mieć żadnych kontaktów z tymi obcymi”.

Ale w ten sposób? Mojżesz karci Izraelitów, że w zdobytym mieście zabili tylko mężczyzn i rozkazuje: „Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną”.

Kiedy w czasach Mojżesza Izraelici zdobywali miasto obłożone klątwą – „cherem”, zabijali w nim wszystkich bez żadnych wyjątków. Musieli też wszystko w tym mieście zniszczyć, żeby nic im nie przypominało dotychczasowej sytuacji, żeby oni sobie nie zabrali stamtąd jakichś pogańskich wzorców. Ostatecznie to pogaństwo i tak do nich w jakimś stopniu przenikało. Więc dlatego, żeby Hebrajczycy nie stracili swojej religii pośród innych ludów, ich prawa zostały tak ostro sformułowane.

Ale czy tak okrutne polecenie Mojżesza było zgodne z wolą Pana Boga? To mi do obrazu miłosiernego Boga nie pasuje.

Wtedy ludzie nie dostali jeszcze pouczenia z Nowego Testamentu o Bogu miłosiernym, zbawiającym wszystkich. Bóg jest taką tajemnicą, której naraz się nie da objąć. On objawia ludziom swoją wolę stopniowo i wycinkowo. Tu dowiadujemy się, że w celu zachowania wiary trzeba Mu wszystko poświęcić! I że nikt nie jest ważniejszy. Przed chwilą przeczytałem informację, że mój znajomy ksiądz zginął wczoraj w wypadku drogowym. Umieramy na różne choroby, wcale ich nie wybieramy. W Bostonie był wybuch. Różnie możemy umrzeć, ale to Bóg jest Panem życia. A czy ta śmierć jest bardziej czy mniej gwałtowna? Proszę zwrócić uwagę, że ta gwałtowność w zadawaniu śmierci ma jednak dla Hebrajczyków pewien cel obronny. U innych ludów przed zadaniem śmierci człowieka jeszcze torturowano. Tymczasem u Izraelitów chodzi o to, żeby szybko się pozbyć przeciwnika, wyeliminować go, a nie żeby się nad nim pastwić.

Ja to rozumiem. Jednak dzisiaj patrzymy na to z naszą współczesną wrażliwością. Jaki mógł być cel obronny w zabijaniu dzieci?

Powstawało pytanie, kto miałby je wychowywać, skoro zabiliśmy ich rodziców. Jeśli my je ocalimy i wychowamy, to kiedy dorosną, wzbudzi się w nich nienawiść do nas. Wychowując je, wyhodowalibyśmy sobie zagrożenie na przyszłość. Było to więc szybkie wyeliminowanie tego zagrożenia.

Jasne. Ale czy zabijanie małych dzieci przez Izraelitów mogło być zgodne z wolą Boga?

Tak, to było zgodne z wolą Boga. Chodziło o to, żeby nie narazić ludu Bożego na utratę najwyższej wartości, jaką jest wiara w Boga Jahwe. Bo nawet życie ludzkie nie jest najwyższą wartością. Bóg mógł się domagać od Abrahama nawet ofiary z jego umiłowanego syna Izaaka, bo to Bóg daje życie, może je odebrać i znów może je dać.

Pan Bóg tak, ale nas obowiązuje przykazanie „Nie zabijaj”. Jak to pogodzić?

To przykazanie stoi na straży życia ludzkiego w ten sposób, że drugi człowiek nie może mnie zabić. Jedynie Pan Bóg może mi odebrać życie, bo sam je dał. Ja absolutnie nie mogę decydować, kto ma żyć, a kto nie. Nie mam prawa decydować o zabiciu drugiego człowieka według własnego widzimisię. Gdybym ja kogoś zabił, bo „tak mi się wydaje”, jestem mordercą. Ale skoro takie jest prawo Boże – jak w przypadku klątwy „cherem”, którą były obłożone pogańskie miasta – skoro to Pan Bóg tak zdecydował, to On bierze za śmierć tych ludzi odpowiedzialność, jako Pan życia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama