Kilkumetrowa podobizna Jezusa Miłosiernego spogląda na kierowców, przechodniów i mieszkańców z elewacji Ośrodka Caritas w Borowej Wsi. – Na początku obraz znajdował się bezpośrednio nad wejściem do budynku, ale wtedy nie był widoczny od strony ulicy. Był dużo mniejszy – wspomina Dariusz Latos, dyrektor Ośrodka „Miłosierdzie Boże”. Skąd taka nazwa? Wybór był od początku oczywisty. Marta Krzysteczko, ofiarodawczyni terenów, na których dziś mieści się ośrodek, była wielką czcicielką miłosierdzia Bożego. Podobnie, jak bp Czesław Domin, z którego inspiracji powstała placówka.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








