Nowy numer 21/2018 Archiwum

Wpisali nas w Europę

– To nie był temat rodzinnych dyskusji czy wspomnień – dzisiaj mówią szczerze żołnierze niezłomni oraz ich potomkowie.

Kalina Komocka-Michalska o opozycyjnej działalności wie bardzo mało. – Na Warszawskiej 27, w naszym katowickim mieszkaniu, był punkt zborny. Tam wszyscy przychodzili, ale ja jako dziecko to w ogóle nie wiedziałam, o co chodzi. UB na ul. Starowiejskiej w mieszkaniu zorganizowało komórkę, która cały czas podglądała, co się u nas dzieje. Nakryli ich i wszystkich zgarnęli. Mnie wtedy nie było w domu. Jak przyszłam, mamy już nie było – wspomina drżącym głosem.

Jej mama – Janina Komocka – jest jedną z tych postaci, które poprzedni system najchętniej wymazałaby z kart historii. By nie zapomnieć o takich bohaterach, walczących do końca o wolną ojczyznę, ustanowiony został Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. – To wspaniały moment. Kiedy dowiedziałem się o uroczystości tu, w Katowicach, natychmiast zaprosiłem kolegów, którzy nie chcieli mi uwierzyć – relacjonował Włodzimierz Kapczyński, jeden z wyklętych. W 1948 r. został aresztowany podczas akcji ulotkowej i malowania haseł na murach. W intencji wszystkich żołnierzy odprawiona została Msza św. w katowickim kościele Mariackim. Przewodniczył jej ks. Andrzej Suchoń, proboszcz parafii. – Żołnierze, także ci wyklęci, krwią swoją wpisali nam przepustkę do europejskiego domu, trwałą i mocną. To oni są prawdziwymi Europejczykami. Nie jesteśmy jałmużnikami Europy. Dość tego wpędzania nas w kompleksy, że nie pasujemy do Europy, bo upominamy się o cywilizację życia i kulturę życia – przypomniał w homilii ks. ppłk Jerzy Niedzielski, kapelan Wojska Polskiego. Śląskim obchodom Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych towarzyszył m.in. koncert pieśni patriotycznych, wystawa plenerowa, Apel Poległych i pokaz filmów w kinie „Światowid”. Monika Kobylańska, rzecznik katowickiego oddziału IPN, przyznaje, że taka różnorodność form świętowania ma pomóc dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców. – To dopiero trzeci raz, kiedy obchodzimy ten dzień, ale myślę, że wpisze się on na trwałe do kalendarza i będzie tak ważny, jak choćby 11 listopada – uważa. Efekty już widać – we Mszy św. i Apelu Poległych uczestniczyło wielu młodych ludzi, nie tylko wąska grupa, która szeptem opowiadała sobie prawdziwą historię polskiego podziemia. To daje nadzieję, że pamięć o wyklętych będzie żyła w świadomości Polaków.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma