Nowy numer 43/2020 Archiwum

Oliwkowy krzyż

Tysiąc krzyży jest już u nas. W sumie ważą 100 kg.

Jeszcze nie opadły emocje po projekcie „Różańcowy Most Misyjny”, a już na Śląsk z Ziemi Świętej docierają krzyże wykonane z drzewa oliwnego. To kolejna akcja archidiecezjalnych Papieskich Dzieł Misyjnych. – Zainspirowany fantastycznym przyjęciem projektu „Różańcowy Most Misyjny” oraz licznymi pytaniami ludzi, co robimy dalej, postanowiłem w Wielkim Poście realizować projekt „Głosimy Jezusa Ukrzyżowanego” – mówi ks. Grzegorz Wita, delegat biskupi ds. misji w naszej archidiecezji.

Pachnący krzyż

Pomysł zrodził się już w listopadzie. Każdy krzyż jest robiony ręcznie przez rodzinne spółdzielnie chrześcijan w Ziemi Świętej, te same, które wykonały różańce. Zamówione u chrześcijan z Betlejem krzyże mają 20 cm wysokości i pachną drzewem oliwkowym, z którego są zrobione.

Drewno musi dwa lata schnąć, żeby się nadawało do obróbki. – Zbawia nas nie sam krzyż, ale Jezus Chrystus, stąd Jego Imię wpisane w krzyż – tłumaczy ks. Wita, przypominając, że wiara to przeżycie i świadectwo z krzyżem w centrum. – Ten krzyż Jezusa to jedyna wartość i wydarzenie, które Kościół ma do zaproponowania światu. Tym zajmują się misjonarze. Misjonarze, żeby dotrzeć do wszy- stkich, potrzebują transportu. Dlatego pieniądze z akcji będą przeznaczone na pomoc w zakupie samochodów dla placówki w Zambii, gdzie jest ks. Zenon Bonecki, pochodzący z Czyżowic koło Wodzisławia Śl., i w Peru, gdzie przebywa świecka misjonarka Magdalena Tlatlik, która pochodzi ze świętochłowickiej dzielnicy Chropaczów. Większość sfinansują MIVA Polska i MIVA Austria (MIVA – stowarzyszenie na rzecz misyjnych środków transportu), a resztę – nasza archidiecezja.

Do Kazachstanu

– Będzie 2500 krzyży. 1000 już jest w archidiecezji – dodaje ks. Wita. Przywieźli je wolontariusze i animatorzy PDM oraz rodzice misjonarzy, którzy pielgrzymowali do Ziemi Świętej, aby podsumować i podziękować za projekt „Różańcowy Most Misyjny”. Każdy wziął trochę krzyży do bagażu. – I nie oddali ich, bo obiecali, że je rozprowadzą we wspólnotach parafialnych – cieszy się ks. Grzegorz. Wartość każdego to 20 zł. Można dać więcej. Parafie, które będą chciały, dostaną krzyże do rozprowadzania. Księdza Witę cieszy, że w projekt zaangażował się Domowy Kościół Archidiecezji Katowickiej, który po raz kolejny szykuje się do prowadzenia rekolekcji oazowych w Kazachstanie. Część pozyskanych środków będzie przeznaczona na dofinansowanie podróży rodzin animatorskich do Kazachstanu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama