Nowy numer 42/2021 Archiwum

Rycerze przed katedrą

Kilka tysięcy osób, różnokolorowe stroje, śpiewy i mnóstwo radości – tak wyglądał przemarsz królewskich orszaków.

Wiek uczestników – od kilku do kilkudziesięciu paru lat. Znaki szczególne to przebranie lub przynajmniej ubranie mocno kolorowe i uśmiech na twarzy. Ulicami Katowic, Tychów i Chorzowa przeszły Orszaki Trzech Króli. W Katowicach i Tychach scenariusz był taki sam. Już po kilkuset metrach Anioł Boży zachęcał uczestników do wytrwałości w marszu i ostrzegał przed trudnościami. Potem diabły kusiły do pozostania w miejscu i skorzystania z przyjemności. Kolejne sceny pokazywały wizytę Królów u Heroda, walkę aniołów z diabłami. Wspólny pokłon w stajence przed Jezusem był znakiem do rozpoczęcia kolędowania.

W chorzowskim orszaku nie było scenek. Idących ulicami prowadziła orkiestra, a w rolę Trzech Królów wcielili się miejscowi policjanci. Przemarsz zakończył się przed Starochorzowskim Domem Kultury, gdzie stanęła szopka ze zwierzętami wypożyczonymi z chorzowskiego zoo. Orszaki są organizowane przez świeckich. Katowicki przygotowali m.in. rodzice z Przedszkola „Węgielek”, Szkoły dla Chłopców „Kuźnica” i Szkoły dla Dziewcząt „Płomień” wraz z Grupą eM Media. Honorowy patronat nad imprezą objęli metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, marszałek województwa śląskiego i prezydent Katowic.Pełna relacja z orszaków na ss. IV–V

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama