Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Serwis internetowy Gościa Katowickiego

Katowicki

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • GALERIE
  • KATOWICKA 1925
  • Rok Jubileuszowy
    • Sto na sto
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • Patronaty
  • O DIECEZJI
    • Biskupi
    • Historia
    • Parafie

Najnowsze Wydania

  • GN 20/2026
    GN 20/2026 Dokument:(9718961,Nie zmieniajcie nam nauki)
  • GN 19/2026
    GN 19/2026 Dokument:(9708121,Dwie herezje w jednym numerze)
  • GN 18/2026
    GN 18/2026 Dokument:(9695028,Kościół jest analogowy)
  • Historia Kościoła (15) 03/2026
    Historia Kościoła (15) 03/2026 Dokument:(9690225,Leon XIV czyta św. Augustyna Donaldowi Trumpowi. Edytorial nowego numeru „Historii Kościoła”)
  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
katowice.gosc.pl → W archidiecezji → Z Andów do Rybnika

Z Andów do Rybnika przejdź do galerii

 
Z lewej nauczycielka Gimnazjum nr 7 Anna Prusko, w środku misjonarz z Peru ojciec Walter, z tyłu ojciec Andrzej, benedyktyn z Tyńca Przemysław Kucharczak/GN

- Znam miejscowość, w której nauczyciele w ciągu roku szkolnego byli dwa razy: na rozpoczęcie i zakończenie – mówił ojciec Walter. Misjonarz z wysokich Andów w Peru, który jest Włochem, odwiedził rybnickie Gimnazjum nr 7.

Przemysław Kucharczak

|

19 grudnia 2012 GOSC.PL

dodane 19 grudnia 2012
aktualizacja 19 grudnia 2012
0 FB Twitter
drukuj wyślij

Ktoś go zapytał, co robią w Andach młodzi Indianie w wieku polskich gimnazjalistów. - Od szóstego roku życia pracują na polu i pasą zwierzęta. Szkoła dla większości z nich niestety nie jest obowiązkiem. Nauczyciele nie mają ochoty przyjeżdżać w tak wysokie góry, bo pochodzą zwykle z bogatszych rodzin z miast. W dodatku do szkół położonych tak wysoko, 4 tys. metrów n.p.m., nie docierają też kontrole... Dlatego znam miejscowość, w której nauczyciele w ciągu roku szkolnego byli dwa razy: na rozpoczęcie i zakończenie – mówił. Na twarzach słuchających misjonarza gimnazjalistów odmalowała się mieszanina zdumienia i zachwytu. - Rodzice też są z nieobecności nauczycieli w ich miejscowościach zadowoleni, bo ich dzieci mogą przez cały rok pracować w polu. Chcemy powoli zmieniać tą mentalność, żyjąc wśród tych ludzi. A to, że wy macie normalną szkołę, z nauczycielami, z systemem kontroli, to wielkie szczęście. Nawet, jeśli żaden z nas nie zdaje sobie z tego sprawy gdzieś do 20. roku życia – śmiał się włoski misjonarz.

Przyjechał do Rybnika z ojcem Andrzejem, benedyktynem z Tyńca, bo ich zgromadzenia blisko współpracują. Ściągnęli ich do Rybnika nauczyciele i sami uczniowie. Ojciec Walter należy do dość młodego zgromadzenia Misjonarzy Sług Ubogich Trzeciego Świata. Wraz z innymi ojcami, z siostrami zakonnymi oraz rodzinami ludzi świeckich, które też należą do ich zgromadzenia, żyją wśród najuboższych Indian w Peru. Prowadzą dla nich w Andach, na wysokości 4 tys. metrów n.p.m., czyli 1,5 km wyżej niż Rysy - sierocińce, szpitale, szkoły i, co dla Indian szczególnie ważne, warsztaty. Ich podopieczni mogą w nich nauczyć się zawodu. Ta pomoc nie jest okazjonalna, od przypadku do przypadku, jak wielu organizacji charytatywnych. Nie ogranicza się też do rozdawania prezentów, bo to na dłuższą metę nic dobrego nie przynosi. Indianie ufają tym misjonarzom, bo mieszkają razem z nimi.

Ojciec Walter pytał młodych rybniczan o trzy stare indiańskie cywilizacje. Młodzi odpowiedzieli, że chodzi o Azteków, Inków i Majów. - Tak, Majowie to są ci, którzy za dwa dni przestaną istnieć... Natomiast w Peru znajduje się ojczyzna Inków – mówił. - Do starych miast Inków w Andach, np. do Cusco, przyjeżdża rocznie 1,5 mln turystów. Ci turyści przechodzą bardzo blisko siedzib Indian, którzy żyją tam dzisiaj w ogromnym ubóstwie, a tej rzeczywistości nie zauważają. Wracają do domów z zupełnie innymi fotografiami i innymi wspomnieniami. Możemy udawać, że ubóstwa nie ma, albo zmierzyć się z nim – mówił.

Ojciec Walter wspomniał też o wielu młodych ludziach, którzy przyjeżdżają do Peru i pomagają tam przez jeden rok jako świeccy misjonarze. - Jak możemy się już dzisiaj przygotować, gdybyśmy chcieli pojechać na misje do Peru? - zapytała śmiało długowłosa gimnazjalistka.

- Nauczyć się języka hiszpańskiego. I pozwolić, żeby Pan Bóg cię zaskoczył – odpowiedział ojciec Walter. Młodzi spojrzeli na włoskiego misjonarza z pewnym zdziwieniem. - Bo na przykład ruszasz na misje po to, żeby coś z siebie dać innym ludziom, a kiedy wracasz okazuje się, że to ty zyskałeś. Albo jedziesz chcąc zmienić mentalność Indian, a to ty sam wracasz z misji zmieniony – wyjaśniał Walter.

Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi nr 7 im. Czesława Miłosza stoi w Rybniku-Boguszowicach.

« ‹ 1 › »
Misjonarz z Andów w Rybniku

WIARA.PL DODANE 19.12.2012

Misjonarz z Andów w Rybniku

​Jest Włochem, ale od 15 lat żyje w Peru, w wysokich Andach. To ojciec Walter ze zgromadzenia Misjonarzy Sług Ubogich Trzeciego Świata. Odwiedził uczniów z Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi nr 7 im. Czesława Miłosza w Rybniku-Boguszowicach. Był zachwycony tym, jak sensowne pytania zadawali mu w Rybniku młodzi ludzie. Zdjęcia: Przemysław Kucharczak/GN  
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:
  • ANDY
  • INDIANIE
  • MISJE
  • PERU
  • RYBNIK BOGUSZOWICE

Polecane w subskrypcji

  • „Wybieram wiarę, że Jezus zmartwychwstał”. Trzy życia Ayaan Hirsi Ali
    • Kościół
    „Wybieram wiarę, że Jezus zmartwychwstał”. Trzy życia Ayaan Hirsi Ali
    Tomasz Rowiński
  • Szef ukraińskiego IPN-u w rozmowie z „Gościem Niedzielnym”: Naszym świętym obowiązkiem jest umożliwić godny pochówek ludzi
    • Rozmowa
    Szef ukraińskiego IPN-u w rozmowie z „Gościem Niedzielnym”: Naszym świętym obowiązkiem jest umożliwić godny pochówek ludzi
    Andrzej Grajewski
  • Bliźniacze drogi. Siostry odnalazły się po 50 latach – na dwóch kontynentach
    • Kościół
    Bliźniacze drogi. Siostry odnalazły się po 50 latach – na dwóch kontynentach
    Agata Puścikowska
  • Śladem uciekiniera. Sztafetą na 300. rocznicę kanonizacji św. Stanisława Kostki
    • Kościół
    Śladem uciekiniera. Sztafetą na 300. rocznicę kanonizacji św. Stanisława Kostki
    Przemysław Kucharczak
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X