Nowy numer 39/2020 Archiwum

Starszy niż u Niemców

– Bydziecie to pieróństwo rymontować? Taki dziadostwo?! – zaczepia nas mężczyzna spacerujący z psem, widząc, że robimy zdjęcia.

Jo ni, bo jo ni mom tela piyniyndzy – odpala Andrzej Adamczyk, autor książki o historii kopalni Hoym-Ignacy. Stoimy pod prawdopodobnie najstarszym w Europie budynkiem nadszybia, wyjątkową pamiątką historii rozwoju przemysłu. – Ten budynek powstał w 1856 roku. Niemcy się chwalą, że to oni mają u siebie najstarszy budynek nadszybia w Europie, a tymczasem jest on o rok młodszy od naszego z Niewiadomia, bo z 1857 roku – tłumaczy Andrzej Adamczyk.

Odwiedziliśmy zabytkową kopalnię Hoym-Ignacy w Rybniku-Niewiadomiu przed obchodami jej 220-lecia. Z tej okazji w przedsionku tutejszego kościoła Bożego Ciała i św. Barbary zawisła tablica ku pamięci wszystkich zmarłych górników, a także tych, „którzy zginęli w podziemiach kopalni Hoym-Ignacy”. Poświęcenie tablicy odbędzie w Barbórkę. Kopalnia została założona w 1792 roku jako państwowa. Nadano jej imię na cześć ministra ds. Śląska grafa von Hoym. Z początku miała głębokość 20 do 32 metrów. Górnicy ręcznymi kołowrotami – po dwóch lub po czterech – wyciągali węgiel na powierzchnię. Najpierw wybrali węgiel spod wzgórza, na którym dzisiaj jest cmentarz biertułtowski. Woda spływała sobie z wyrobisk do niedobczyckiego potoku, który płynie u stóp tego wzgórza.

Górnicy szybko wybrali jednak węgiel aż do poziomu potoku. Dlatego już w 1806 r. do kopalni trafiła parowa maszyna odwadniająca, jedna z nielicznych na Śląsku. Miejsce na granicy Niewiadomia i Biertułtów, gdzie stała, do dziś jest nazywane „Maszyniok”. W 1847 r.,przy wydobyciu 5,5 tys. ton, kopalnia zatrudniała 94 pracowników, w tym: 1 sztygara, 1 miercę węgla,1 pisarza, 1 kowala, 2 maszynistów, 33 rębaczy, 36 szleprów (wozaków), 18 kołowrotowych i 1 stróża nocnego.

Jeszcze głębszy szyb „Graf Reden” powstał w 1856 roku. Kompania Węglowa właśnie zaczęła remontować budynek jego nadszybia – ten, który prawdopodobnie jest najstarszy w Europie. W 1936 r. kopalnia została nazwana „Ignacy” na cześć prezydenta II RP Ignacego Mościckiego. A w 1968 r. połączono ją z kopalnią „Rydułtowy”. Dzisiaj jest tutaj czynny tylko jeden szyb wentylacyjny, ale kopalnia „Rydułtowy” nadal fedruje pod Niewiadomiem. A kopalnia Hoym-Ignacy została wpisana na Listę zabytków techniki.

Można tu zobaczyć parową maszynę wyciągową z 1900 roku i wejść na wieżę ciśnień. Z tarasu na wysokości 44 m przy dobrej pogodzie widać miasta i wielkie zakłady przemysłowe Śląska, Sudety, Beskidy, Bramę Morawską, Górę św. Anny. Zwiedzanie jest możliwe we wtorki i czwartki w godz. 8–13.30, po uprzednim kontakcie telefonicznym pod nr. (32) 433 10 72 lub 500 159 631.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama