To było niezwykłe wydarzenie. W listopadzie 1952 r., w czarnym okresie stalinowskim, katolicy z parafii pod Rybnikiem odważyli się wystąpić przeciw Urzędowi Bezpieczeństwa. Zaalarmowani biciem w dzwony przez dzielną parafiankę Martę Bezuch, zbiegli się tłumnie z należących do parafii wsi Czernica i Łuków. Zaskoczeni funkcjonariusze, którzy przybyli aresztować ich proboszcza, wycofali się. Na trzy dni.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








