Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Wytrwali

Stukot kopyt, szum drzew, szelest pól kukurydzy, szemranie rzeki. Dobre humory i uśmiechnięte twarze. Tak wyglądały trzy dni Śląskiego Rajdu Konnego Osób Niepełnosprawnych.

Pięć koni, pięciu podopiecznych i pięciu wolontariuszy wyruszyło w czwartek 20 września z Ośrodka Hipoterapeutycznego „Padok” w Katowicach na wędrówkę w kierunku Wisły. Po kilku kilometrach w umówionym miejscu czekała następna grupa niepełnosprawnych, która w siodłach zmieniła swoich poprzedników. Za następnych kilka kilometrów koni dosiedli wolontariusze, żeby przemierzyć kilkanaście następnych kilometrów z przerwą na popas i odpoczynek, aby w Tychach-Żwakowie posadzić ostatnią tego dnia grupę niepełnosprawnych jeźdźców i dotrzeć ostatecznie do Kobióra.

Tam na boisku przywitał wędrowców śpiewem Zespół Pieśni „Kobiórzanie”. Konie poskubały okołoboiskową trawę i zostały na noc bezpiecznie uwiązane, a opiekunowie, rozbiwszy namiot, udali się na mroźny tej nocy odpoczynek.

Drugi dzień wyglądał bardzo podobnie. Wędrówka w kilku etapach biegła z Kobióra, przez Brzeźce, Strumień do Ochab, gdzie konie odpoczywały w stajni, a wolontariusze – w pensjonacie.

Trzeciego dnia kilkuetapowa trasa biegła wzdłuż Wisły, żeby doprowadzić całą grupę do wiślańskiego amfiteatru. Tam, podczas finału III Śląskiego Rajdu Bez Barier, konie dumnie przemaszerowały przed sceną, a wszyscy uczestnicy konnego rajdu zmęczeni, ale przepełnieni radością i poczuciem dokonania czegoś wielkiego mogli odpocząć i cieszyć się tą chwilą.

Organizator – Michał Stogniew, właściciel Ośrodka Hipoterapeutycznego „Padok” – otrzymał statuetkę i dyplom, a wszyscy uczestnicy świętowali i przyjmowali gratulacje za zaangażowanie i wytrwałość.

Wytrwali   Po dotarciu na miejsce radości nie było końca materiały organizatora

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama