Nowy numer 43/2020 Archiwum

Lux ex Silesia dla Macieja Bieniasza

Wybitny malarz i grafik, prof. Maciej Bieniasz, otrzyma w tym roku nagrodę Lux ex Silesia – czyli Światło ze Śląska. Tymi słowami nazywano w średniowieczu św. Jacka Odrowąża.

Nazwisko laureata zostało ogłoszone w katedrze Chrystusa Króla 17 sierpnia, właśnie w uroczystość św. Jacka, głównego patrona metropolii katowickiej.

Maciej Bieniasz to artysta, który angażuje się w sprawy ważne dla Górnego Śląska. Jego prace wiszą w galeriach Warszawy, Krakowa, Poznania i wielu innych miast. Interesuje go człowiek i jego niepokoje. Patrzy na niego przez doświadczenie wiary chrześcijańskiej, nawiązując do ikonografii biblijnej. Urodził się w 1938 roku w Krakowie. Tam również ukończył Wydział Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych. Ze Śląskiem związał większość swojego dorosłego życia. Przyjechał tu w 1969 roku wraz żoną, która była asystentem na UJ w Krakowie, żeby organizować Uniwersytet Śląski. – Z początku byłem przerażony, bo trafiłem do blokowiska, robotniczej sypialni Katowic. Zacząłem wtedy malować cykl portretów miasta w ramach katharsis, żeby nie budzić się w nocy z krzykiem: „mamo ratuj, gdzie ja się znalazłem”. Na szczęście od tamtego czasu Śląsk bardzo się zmienił, a i ja lepiej go poznałem i zrozumiałem. Teraz darzę Śląsk miłością, i to z wzajemnością. Jeśli istnieje taka kategoria jak Ślązak z wyboru, to nim jestem – podkreśla prof. Bieniasz. Został pedagogiem katowickiej filii krakowskiej ASP, a później Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Już w Katowicach urodziły się jego dzieci, Agnieszka i Bartek. – Sądziłem, że tu umrę i zamelduję się na Sienkiewicza w Katowicach, gdzie już jest grób żony i córki. Jednak okazało się, że zacząłem tracić wzrok. Muszę więc zamieszkać z rodziną w rodzinnej Galicji, u mojego syna w Tarnowie. Syn z synową powiedzieli, że się ociemniałym dziadkiem zajmą. Czeka tam na mnie też wnuczka Marta, która niedawno była u I Komunii świętej. Jestem dla niej jedynym żyjącym dziadkiem. Siedzę właśnie na walizkach, więc tą nagrodą w jakiś sposób Śląsk mnie żegna – powiedział „Gościowi Katowickiemu”.

Nagroda zostanie profesorowi wręczona 14 października 2012 roku w katedrze Chrystusa Króla, w czasie międzyuczelnianej inauguracji roku akademickiego.

„Lux ex Silesia” to doroczna nagroda ufundowana w 1994 r. przez metropolitę katowickiego, abp. Damiana Zimonia. Otrzymują ją osoby, które w swej działalności naukowej lub artystycznej ukazują wysokie wartości moralne i wnoszą trwały wkład w kulturę Górnego Śląska. Jej dotychczasowi laureaci to: Irena Bajerowa (językoznawca), Wojciech Kilar (kompozytor), abp Alfons Nossol (ordynariusz diecezji opolskiej, teolog, ekumenista), Jerzy Zieliński (lekarz urolog), August Chełkowski (fizyk, marszałek Senatu RP), ks. Stanisław Tkocz (wieloletni redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego"), Kornel Gibiński (lekarz, prekursor m.in. gastroenterologii), Franciszek Kokot (lekarz nefrolog, endokrynolog i patofizjolog), Tadeusz Sławek (anglista, poeta, historyk i teoretyk literatury), Henryk Mikołaj Górecki (kompozytor), Julian Gembalski (organista, konstruktor organów), ks. Remigiusz Sobański (prawnik kanonista), Anna Sekudewicz (dziennikarka Polskiego Radia Katowice), abp Szczepan Wesoły (duszpasterz Polonii na świecie), Wilibald Winkler (naukowiec związany z Politechniką Śląską), Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk", Jan Malicki (dyr. Biblioteki Śląskiej w Katowicach).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama