Nowy numer 33/2018 Archiwum

Turysta jak pacjent

O deptaniu kapusty i nowych pomysłach na przyciągnięcie turystów do parku etnograficznego rozmawiamy z Andrzejem Sośnierzem.

Marta Sudnik-Paluch: Nominacja na stanowisko dyrektora Muzeum Górnośląskiego Parku Etnograficznego zaskoczyła Pana czy raczej od początku traktuje ją Pan jako nowe wyzwanie?

Andrzej Sośnierz: – Wystąpiłem w konkursie, więc nie było to zaskoczenie. Jest to drugi obszar, w którym jestem aktywny całe życie – obszar kultury. Od lat działam w kulturze i służbie zdrowia. Myślę, że moje doświadczenie na tych polach zostało uwzględnione podczas rozstrzygania konkursu.

Czyli doświadczenia zdobyte np. podczas tworzenia Śląskiej Kasy Chorych przydają się w kierowaniu instytucjami kulturalnymi?

– Zarządzanie jest taką dziedziną, w której przydaje się całe doświadczenie życiowe. Kierowanie dużymi instytucjami wymaga sprawności, która w gruncie rzeczy sprowadza się do umiejętności współpracy z ludźmi. Służba zdrowia to tłumy pacjentów. Kultura to jej odbiorcy, pewien zbiór osób, bez których instytucja nie mogłaby funkcjonować. Ta sfera kontaktów jest takim moim ulubionym obszarem, w którym potrafię się sprawnie poruszać i wiele osiągnąć. Wskazuje na to np. rosnące grono publiczności, które odwiedza Chudów. Ono najlepiej dowodzi, że pomysły, które zaproponowałem, są interesujące.

Co dalej z Fundacją Zamek Chudów? Przekaże ją Pan w dobre ręce?

– Będę ją dalej prowadził, to jest moje ukochane dziecko. Spróbuję to pogodzić. Zresztą wiele doświadczeń wiąże się właśnie z nią. Przede wszystkim organizowanie i upowszechnianie kultury. Zadaniem takich jednostek jak muzeum jest zebranie zbiorów i ich utrzymywanie. Drugim, równorzędnym celem jest upowszechnianie wiedzy o nich. Nie można prezentować postawy: „Co komu do tego, co my tu ciekawego mamy”. Trzeba wszystko zorganizować, rozlokować i udostępnić. To może mieć różne formy. Tak jak formy zwiedzania mogą być różne. I właśnie w Parku Etnograficznym mam zamiar szereg takich nowych form wprowadzić.

A czy będzie Pan przeszczepiał do Chorzowa rozwiązania, które sprawdziły się w Chudowe? Wyobraża Pan sobie np. Festiwal Błota – sztandarowe chudowskie wydarzenie – który funkcjonuje w warunkach Parku Etnograficznego?

– Nie chcę niczego „podbierać” żadnej z tych instytucji i niczego przenosić. Każda z nich ma własny dorobek. Wypracowane dziedzictwo Górnośląskiego Parku Etnograficznego należy zachować i kontynuować tradycje. Sądzę, że zmienione lub zarzucone zostaną jedynie ewidentnie nietrafione wydarzenia, ale nie mam jeszcze swoich typów w tym względzie. Wydarzenia ciekawe, które mają już swoją publiczność, na pewno będą kontynuowane. Oczywiście, dołączą do nich inne, nowe propozycje. Festiwalu Błota nie będę przenosił, ale deptanie kapusty z pewnością.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama