Arcybiskup Skworc przywitał go z ambony imiennie, wobec gigantycznego tłumu mężczyzn przybyłego 27 maja na męską pielgrzymkę piekarską. Pan Norbert był bowiem na męskiej pielgrzymce po raz 65., w tym 25. raz ze sztandarem. – A po pielgrzymce kiedyś trzeba było pójść na „spowiedź” do partii. Nie załamywało mnie to. Jak człowiek się dobrze modli, to Matka Boża go wysłucha. Jak nie ma wiary, to nie ma pielgrzymki. Jak się Matce nie zaufa, to komu? Trzeba tego pilnować – mówił nam.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








